Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Borys czarny kot do adopcji Poznań18 luty 2016 r. 

Borys to kilkuletni łagodny kocurek, który został złapany przypadkowo 7 lutego podczas prób łapania innego chorego kota. Początkowo miał został wykastrowany i miał wrócić na wolność. Szybko jednak okazało się, że kocur ma poważną dysfunkcję ruchu. Jego tylna lewa łapa jest zdeformowana i Borys praktycznie ciągnie ją za sobą, poza tym ma obciętą końcówkę ogonka. Zabraliśmy Borysa na konsultacje do chirurga i po wykonaniu zdjęć rtg okazało się, że jest to stare nieoperacyjne złamanie. Prawdopodobnie w dzieciństwie uległ poważnemu wypadkowi wskutek którego jego kości zostały zmiażdżone i pozrastały się w taki sposób. Jedyna opcja jest amputacja łapaki, ale na razie chcemy sprawdzić jak kot funkcjonuje. Siedzi w klatce i nie ma możliwości swobodnego poruszania się, został wykastrowany. Teraz najpilniej potrzebuje domu tymczasowego- jest spokojnym, łagodnym kotem.

 

24 luty 2016 r. 

Kolejne czarne nieszczęście - Borys. Szuka domu.Mamy niepełnosprawnego czarnego Bogdana, mamy pogruchotanego czarnego Oliego, to teraz do kompletu nieszczęsnych czarnuszków mamy Boryska, któremu grozi amputacja łapy.
Borys to kilkuletni łagodny kocurek, który został złapany przypadkowo podczas prób łapania innego chorego kota. Początkowo miał został wykastrowany i miał wrócić na wolność.

Szybko jednak okazało się, że kocur ma poważną dysfunkcję ruchu. Jego tylna lewa łapa jest zdeformowana, skierowana na bok,nie do przodu, i Borys praktycznie ciągnie ją za sobą. Poza tym ma obciętą końcówkę ogonka.
Zabraliśmy Borysa na konsultacje do chirurga i po wykonaniu zdjęć rtg okazało się, że jest to stare nieoperacyjne złamanie. Prawdopodobnie w dzieciństwie uległ poważnemu wypadkowi w skutek którego jego kości zostały zmiażdżone i pozrastały się w brzydki sposób. Tylna łapa jest prostopadle ułożona do ciała, nie wzdłuż ciała jak u zdrowego kota.
Jedyna opcją operacyjną jest amputacja łapki, ale na razie chcemy sprawdzić jak kot funkcjonuje. U nas kot siedzi w klatce i nie ma możliwości swobodnego poruszania się. Teraz najpilniej potrzebuje domu tymczasowego- jest spokojnym, łagodnym kotem, został wykastrowany. Prosimy niech go ktoś przyjmie pod swój dach.

Na filmiku kiepsko, ale widać jego tylną łapę:

https://www.youtube.com/watch?v=gpU6cMWZa14

Prosimy szukajcie z nami domu tymczasowego.

Możesz zostać domem tymaczasowym lub stałym dla Borysa? Napisz do nas na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl 

29 marca 2016 r. 

Te zdjęcia z galerii pokazują jak cenne są dla nas i dla zwierząt domy tymczasowe.

Żadna klatka i żadna kociarnia nie ukoi nerwów i psychiki kota tak, jak spokojny i mądry dom tymczasowy/stały (dt/s).
W takim dt znalazł się Borys po amputacji tylnej łapy.

Wcześniej (pierwsze zdjęcie), Borys w naszej kociarni był psychicznym wrakiem kota. Bał się ludzi, bał się innych kotów, siedział w jednym kącie, w którym załatwiał się pod siebie. Syczał na ludzi, robił wszystko by zapaść się pod ziemię, by być niewidocznym.

U Pauliny w domu tymczasowym (zdjęcie brzuchem do góry) Borys się otworzył, zaufał.
Zdjęcia mówią same za siebie o wielkiej poprawie kondycji psychicznej kotka, który otwiera się na ludzi, ale też na koty i psa.

Dziękujemy Paulinie 

Ze strony medycznej – Borys po amputacji miał małe komplikacje, gdyż rana uległa zainfekowaniu. Trafił na kilka dni do lecznicy, gdzie otwarto rano i poddano ją zabiegowi oczyszczenia. Już wszystko jest okej.

W socjalizacji Boryska bardzo pomaga obróżka feromonowa i feliway. Może ktoś zechciał by mu podarować? :)

Ponadto, zachęcamy do wsparcia kota groszem:

Fundacja „Głosem Zwierząt”
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW

29 marca 2016 r. 

Borys czeka na dom

Borys dziś był na kontroli, zostały mu ściągnięte szwy, antybiotyk do czwartku i za 2 tyg do szczepienia :) i może iść do domku… Tylko gdzie ten domek?

7 kwietnia 2016 r. 
Borys

Księciunio Borys czeka na karmę odpowiednią dla swojej zacnej, wielmożnej kociej osoby, która to karma w sposób delikatny połechce jego wybredne podniebienie.

Sprawa wygląda następująco.
Nasz podopieczny Borys dochodzi do siebie po amputacji tylnej łapy w domu tymczasowym.
Kocio odzyskuje sprawność, chętnie chodzi na 3 łapkach, ciągnie go na balkon (osiatkowany oczywiście).
Dobrze żyje z innymi kotami, oraz z psem.
Niestety, Borys pewnego dnia się obudził i odkrył w sobie szlacheckie geny.

Śniło mu się tej nocy, że leży w łożu z baldachimem wachlowany przez piękne kotki szylkretki, a ludzie usługiwali mu przynosząc do jedzenia myszy, więc po przebudzeniu uznał, że nie będzie jadł tej samej karmy co pospólstwo (czytaj inne zwierzęta w fundacji), gdyż jest stworzony do celów wyższych i lepszych.
Borys gardzi karmą suchą, bo uważa, że kotu z wyrafinowanym gustem nie przystoi głośno gryźć w towarzystwie i same mamy sobie te chrupki jeść jeśli jesteśmy takie mądre i je kupujemy. On chętnie popatrzy.
Z kolei bardzo, ale to bardzo chętnie je puszki z … wysoką zawartością mięsa. Księciunio gardzi puszkami z średniej półki, gdyż nie uważa aby był kotem jakości średniej. Jest kotem jakość najwyżej, najlepszej i najczarniejszej (nie chcąc go dołować nie przypominałyśmy, że jest też kotem bez jednej łapy).
Czy ktoś mógłby nas poratować w tej sytuacji, a w zasadzie nie nas, lecz Borysowe szlacheckie podniebienie?

Niestety nas plebejskich obywateli nie stać na spełnianie jego wielmożnych zachcianek, więc prosimy – czy ktoś z Państwa podaruje szlachcicowi puszeczki marki Cosma, Applaws, Schesir, Monge (lub inne z wysoką zawartością mięcha)?

A może ktoś zechce usługiwać Borysowi na stałe? Poza jego błędnym przekonaniem o swojej nieprzeciętności bytu, jest kotem zupełnie bezproblemowym Emotikon wink

Prosimy o pomoc i o udostępnianie.

27 lipca 2016

Stało się! Niedawno Borysek zamieszkał w nowym domu tymczasowym z naszym byłym podopiecznym Bulinkiem. Dziś oficjalnie możemy powiedzieć, że Borysek zostaje na stałe. Ogromnie się cieszymy! Trzymamy kciuki, żeby chłopaki z dnia na dzień coraz lepiej się ze sobą dogadywali.

 

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 660 293 404