Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Pętelka kotka do adopcji Poznań

24 październik 2015

Wczoraj o 23:30 rozdzwoniły się fundacyjne telefony. Wydzwaniał ten sam numer. Jedna z nas, w obawie, że jest to jakaś pilna i nagła sytuacja, zwierzak z wypadku lub zwierzak ciężko chory, odebrała telefon.

Dzwonił Pan z Dopiewa, któremu jak twierdził podrzucono dwa koty. Żądał podania adresu pod który może je przywieźć. Jak większość z Was wie, fundacja działa na zasadach wolontariatu i nie mamy możliwości przyjęcia dwóch, zdrowych wiejskich kotków w piątek o 24:00. Prosiłyśmy by Pan przetrzymał gdzieś koty do dnia następnego, dał im choćby karton, kocyk, cokolwiek, zrobił zdjęcia i przesłał i wrócimy do tematu nazajutrz.

Mężczyzna z każdym słowem stawał się coraz bardziej agresywny i obcesowy, odgrażał, że zrobi z nami porządek, że tylko „ciągniemy kasę od gminy”, a gdy trzeba pomóc, to nie pomagamy. Gdy zaczął używać wulgarnych słów koleżanka się rozłączyła.

Po jakimś czasie w nocy przyszedł sms:

„Szanowna Pani, Głosem żenady nazwijcie się! Nie głosem zwierząt! Uprzejmie informuje iż dzisiejsza sytuacja zostanie nagłośniona w każdym możliwym medium w Wielkopolsce! Odpowiedz Pan da słomę i karton… Sorry.. Kotki śpią obecnie u Was w kontenerze na wysypisku w Dopiewie! P.S. Zal mi Was, jak można ogłaszać się jako fundacja skoro nie potraficie pomoc zwierzęta w potrzebie. Nazwisko moje znajduje się w protokole oddania kotków, Pani sprawdzi sobie kto „porządek” zrobi.. Pozdrawiam serdecznie fundacje bez serca!”

Okazało się, że o 1 w nocy Pan pojechał do przytuliska w Dopiewie i zostawił tam koty, mimo iż w przytulisku nie ma typowej kociarni, a jest jedynie miejsce do przetrzymania kotów po zabiegach i w trakcie leczenia. No to mamy dwa nowe, bardzo miłe, kochane i przylepne, aczkolwiek nieplanowane kotki, którym szukamy domu w trybie natychmiastowym.

A oto bohaterowie nocnej afery :)
Z czarną bródką to dziewczynka, z białą bródką chłopiec.

11 listopad 2015 r. 

Pamiętacie bohaterów „kociej afery”, którą opisywałyśmy na fanpagu 24 października? Kociaki jakiś czas chorowały z powodu silnego zarobaczenia, ale już są zdrowe i silne czekają na adopcje.
Kociaki są wesołe, bardzo aktywne, wszędzie ich pełno, mogą się bawić godzinami – nic tylko brać i kochać ♥. Trafnie opisała je jedna z naszych wolontariuszek: „Są genialne :) patrząc na ich harce, tv i internet są zbędne. Radocha w czarno-białych kolorach :)”.

Bardzo prosimy o stały lub tymczasowy dom dla maluchów. Możesz nim zostać? Napisz do nas na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

3 styczeń 2016 r. 

Pętelka po dłuższym oczekiwaniu w końcu znalazła dom tymczasowy. Bardzo się cieszymy i mamy nadzieję, że szczęśliwy los trafi się także jej braciszkowi Guzikowi. Teraz czekamy na dom stały dla niej.

22 stycznia 2016 r. 

Pętelka została adoptowana przez swój obecny dom tymczasowy. Bardzo się cieszymy!

 

 

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 660 293 404