Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Dziękujemy

Trinity kotka do adopcji Poznań

24 marzec 2015r.

Jesienią ubiegłego roku zauważyliśmy kotkę tricolorkę błąkającą się po wysypisku śmieci na terenie Zakładu Usług Komunalnych w Dopiewie, gdzie znajduje się przytulisko dla psów. Kotka była zabiedzona i ewidentnie miała problem z jednym oczkiem. Od osób pracujących na wysypisku dowiedzieliśmy się, że kotka żyje tak już dłuższy czas i nie jest wysterylizowana, ponieważ w przeszłości widać było, że jest ciężarna. Żywiła się odpadkami i resztkami karmy dla psów. Pomimo wielu prób nie udało się kotki złapać, była wystraszona i nieufna. Naszą pomoc ograniczyliśmy zatem do zostawiania jej jedzenia w bezpiecznym miejscu. W ubiegłym tygodniu udało się jednak kotkę złapać- była bardzo głodna i dała się skusić na jedzonko.
Możliwe, że kotka się poddała i szukała pomocy, bo w chwili złapania miała ropiejące oczko i bardzo silne zapalenie jelit wywołane zapewne rodzajem pożywienia i zarobaczeniem. Miała ogromny brzuszek wskazujący na ciążę a okazało się, że to jelita są w tak strasznym stanie. Kotkę nazwaliśmy Trinity- przeszła zabieg sterylizacji i korekty powieki, bowiem powieka wywijała się do wewnątrz sprawiając kotce ból i powodując stany zapalne. Co ciekawe kotka nie widzi na to oczko, bo w ogóle nie wykształciła się w nim źrenica- jest tylko tęczówka.
Kotka obecnie przebywa na rekonwalescencji ale za jakiś czas konieczne będzie jej wypuszczenie. Nie chcielibyśmy żeby ponownie trafiła na wysypisko. Byłoby idealnie gdy znalazł się dla niej jakiś domek, może wychodzący, jakaś przystań, gdzie zawsze będzie miała dostęp do jedzenia, bedzie bezpieczna i zaopiekowana. Kotka jest ostrożna w kontaktach z człowiekiem, ale daje sie głaskać i nie jest agresywna. Będziemy na bieżąco informować o jej stanie zdrowia i postępach w kontakcie z człowiekiem.

03 maj 2015r.

Ta wytworna dama to Trinity. Sporo musiała przejść w swoim życiu, ale w końcu trafiła na sterylizację do Fundacji. Okazało się wtedy, że wątpliwej jakości odpadki, którymi się żywiła spowodowały chorobę jelit, jedno oczko było chore i zaropiałe, a ząbki wypadły, prawdopodobnie na skutek zapalenia dziąseł.
Szczęśliwie, wszystko okazało się uleczalne i kotka jest już całkiem zdrowa, choć nie będzie już widzieć na jedno oko.
Koteczka przebywa teraz w domu tymczasowym, ale bardzo chciałaby zmienić lokum na stałe, takie z kochającymi opiekunami. No bo ileż w końcu można się błąkać po tym świecie? W końcu trzeba się ustatkować, szczególnie, że ma się już te 5-6 lat.
Trini jest ostrożna w stosunku do ludzi. Nie podbiega do wszystkich, najpierw musi się przekonać i oswoić. Lubi być głaskana, szczególnie po główce.
Nie rozumie za bardzo czym są te wszystkie szmaciane myszki , wędki z piórkami. To służy ludziom do czegoś, że tak tym wywijają?
Może znajdzie się ktoś, kto przygarnie i pokocha śliczną Trini…?

19 stycznia 2016 r.

Trinity miała dziś sesję fotograficzną. Pięknie pozowała do zdjęć. Przypominamy, że nadal czeka na stały dom. Może dzięki zdjęciom uda jej się go szybciej znaleźć.

13 marca 2016 r. 

Nasza kochana Trinity została zaadoptowana przez swój dom tymczasowy. Bardzo się cieszymy!


Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 660 293 404