Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Czoko, pies do adopcji, poznań, Dopiewo1 marca 2016 r.

Czoko to starszy, rasowy płochacz niemiecki. Tylko co z tego, że rasowy, jak jest niewidomy i prawdopodobnie nigdy nie znajdzie domu? Ma tatuaż w uchu, który jest niestety nie do odczytania i nie mamy możliwości dotarcia do hodowcy czy byłego właściciela. Los odebrał mu wzrok, jednak nie pozbawił chłopaka chęci do życia i nie złamał jego ducha. Pomimo swojej niepełnosprawności, Czoko świetnie sobie radzi, ma psie sprawy do załatwienia, jest energiczny i aktywny. Czoko został zauważony przez wolontariuszki naszej fundacji w schronisku skąd został szybko zabrany, aby dać mu szansę na normalne życie. Zamieszkał w hotelu dla psów, w którym otoczony jest codzienną opieką, ma czyste legowisko, świeżą wodę i jedzenie, regularne spacery i opiekę weterynaryjną. Szukamy dla niego domu stałego lub chociaż tymczasowego, w którym Czoko zazna pełni szczęścia i będzie mógł żyć tak, jak na to zasługuje.

7 sierpnia 2016 r.

Czoko dał się dobrze poznać swoim hotelowym opiekunom. Jest psem grzecznym, bezkonfliktowym i przyjaznym. Bardzo lubi spędzać czas na świeżym powietrzu, uwielbia spacery, na których doskonale sobie radzi pomimo tego, że nic nie widzi. Pozostałe zmysły pozwalają mu doskonale poruszać się w terenie, zarówno znanym, jak i tym dopiero poznawanym. W swoim pokoiku zachowuje czystość, niczego nie niszczy. Czoko uwielbia też kontakt z człowiekiem, podstawia się do głaskania, można przy nim wszystko zrobić. Mimo, że jest starszym psem, bardzo chętnie i wytrwale drepcze przed siebie. Cały czas szukamy domu dla tego uroczego psa. Powinien to być dom z ogrodem, najlepiej w spokojnej okolicy z łatwym dostępem do terenów zielonych. Wierzymy, że znajdzie się ktoś, kto go pokocha i Czoko pozna czym jest prawdziwy dom.

3 października 2016 r.

Odwiedziny u Czoko przebiegły w miłej atmosferze, spędziliśmy trochę czasu na wybiegu i krótkim spacerze. Czoko pozostaje w dobrej formie, ma całą masę spraw do załatwienia, ale miziankiem też nie pogardzi. Wierzymy, że wkrótce ktoś go zauważy i podaruje mu dom i serce.

5 grudnia 2016 r.

O Czoko nikt nie pyta… Jakie szanse na dom ma ślepy pies? Mimo wszystko mamy nadzieję, że ktoś zauważy go w tłumie bezdomnych psów. Czoko bardzo potrzebuje domu i kochającego człowieka.

25 marca 2017 r.

Wiosenne pozdrowienia przesyła wszystkim Czoko. Chłopak miewa się doskonale i niczym się nie przejmuje. Ma mnóstwo spraw do załatwienia i nie ustaje w realizacji swoich celów. My również się nie poddajemy i nie ustajemy w realizacji naszego celu, czyli znalezienia mu domu. Mamy nadzieję, że w tym roku ktoś pokocha naszego Czoko.

29 lipca 2017 r.

Ostatnia wizyta u weterynarza potwierdziła, że nie mamy już możliwości pomóc Czoko z jego oczami. Wiedzieliśmy, że chłopak nic nie widzi, ale po cichu liczyliśmy, że jednak uda się coś zrobić. Okulista rozwiał nasze nadzieje, a w wyniku badania okazało się, że Czoko wzrok stracił już bardzo dawno i niestety bardzo przy tym cierpiał. Zmiany w jego oczach świadczą o przebytej, prawdopodobnie nieleczonej pęcherzycy rogówki, która postępując, powodowała silne owrzodzenie i okropny ból. Ile wycierpiał podczas choroby wie już tylko sam Czoko. Obecnie czuje się dobrze i spokojnie czeka na odmianę losu. Wierzymy w to, że w końcu znajdzie się ktoś, kto zechce przygarnąć Czoko i dać mu nowe, prawdziwe, godne życie.

9 września 2017 r.

Czoko był z nami od ponad półtora roku i pomału traciliśmy nadzieję, że pozna czym jest prawdziwy dom. Adopcje starych psów zdarzają się bardzo rzadko, a Czoko oprócz tego, że jest starszy, to nic nie widzi oraz nie słyszy. Gdy otrzymaliśmy telefon w jego sprawie, w pierwszej chwili, pomyśleliśmy, że to żart – okazało się, że Pani 2 lata temu znalazła suczkę, która tak jak nasz Czoko, jest rasowym płochaczem niemieckim, podobnie jak u Czoko nie można odczytać tatuażu, jest w podobnym wieku oraz tak jak on nie widzi i słabo słyszy, a do tego wszystkiego ma na imię Czoka! Na szczęście wszystko okazało się jawą a nie snem i po prostu nie mogło być inaczej i Czoko spakował się, pojechał do stolicy i zamieszkał z Czoką i swoją nową rodziną. Ta niecodzienna para bardzo szybko złapała wspólny język i dogaduje się ze sobą bez najmniejszych problemów tak w domu, jak i podczas wspólnych spacerów do lasu. Oprócz Czoki w domu mieszkają również trzy koty, które ze stoickim spokojem przyjęły pojawienie się nowego lokatora. Ogromnie dziękujemy Pani Oli za opiekę wirtualną oraz Pani Anecie i Panu Jakubowi za przygarnięcie Czoko! Dla takich adopcji warto żyć.

Adopcja w 3 krokach

Ważne: Między wypełnieniem ankiety a domową wizytą przedadopcyjną zawsze jest zapoznanie z psem w miejscu jego przebywania. Może to być przytulisko, dom tymczasowy lub hotel dla psów.

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 604 185 657