Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Teddy, kot do adopcji, Poznań, Dopiewo1 września 2017 r. 

Kilka osób podesłało nam link do zgłoszenia, że na Junikowie błąka się kot, który jest widziany w tamtej okolicy od około miesiąca. Spał w tujach przy blokach. Nie miał żadnej budki. Wiele kotów z tamtej okolicy podobno ginęło pod kołami samochodu i tego dnia kiedy zdecydowaliśmy się go przyjąć okazało się, że i taki los byłby bliski Teddy’emu. Zgłaszająca go osoba widziała jak prawie by wylądował pod kołami samochodu. Kocurek prawdopodobnie został wyrzucony z domu z 1,5 miesiąca temu.
Teddy to bardzo przyjazny kocurek. Nie trzeba go było łapać na łapkę. Czekał już na nas zabezpieczony w domu zgłaszającej. Nic nie robił sobie z podekscytowanego jego obecnością psiaka. Nawet nie miał ochoty podnieść na niego pazura. Teddy od razu po odebraniu trafił do wetrynarza. Tutaj już jednak nie był taki zrelaksowany. Był taki spięty, że nie mogliśmy my pobrać krwi do badania. Chłopak został tego dnia w gabinecie i na następny dzień miał już zaplanowany zabieg kastracji, podczas której będzie można zrobić mu testy FIV/FeLV.

19 września 2017 r. 

Klatka dla Teddy’tego nie jest taka straszna. Jak tylko człowiek pojawia się obok to chce mieć z nim kontakt. Możliwe, że będziemy mieć dla chłopaka dom stały i po skończeniu kwarantanny od razu tam pojedzie. Trzymacie mocno kciuki, aby tak było.

29 września 2017 r. 

Teddy długo nie musiał czekać na swój stały dom. Skończył kwaranntannę i od razu pojechał do stałego domu. To się zdarza bardzo rzadko. Mamy nadzieję, że szybko odnajdzie się w towarzystwie rezydenta Mefiego.

3 października 2017 r. 

Otrzymaliśmy zdjęcia i maila o Teddym ze stałego domu:
„Kocisko jest niesamowite.Tylko 1 noc z piątku na sobotę spędził osobno.Cała noc drapał i miauczał chcąc się wydostać.Rano był przeszczęsliwy jak mu mąz otworzył drzwi i dał karmę.W piatek wieczorem nasikał do doniczki (pewnie bał sie przejśc do kuwety bo w poblizu był Mefi) natomiast w swoim pokoju miał kuwete i tam sie załatwiał.Ponieważ ma temperament niemozliwy,mąz w sobote rano musiał poprawić balkon i zabezpieczyć od dołu bo rzeczywiście ciekawski i kombinator z niego niesamowity…Obecnie nie jest izolowany bo go roznosi,spią od soboty swobodnie tam gdzie chcą.Teddy niczego i nikogo się nie boi,lata przed Mefim,a nawet naskakuje na niego z wysokości ;) Apetyt ma ogromny,co postawię to znika,pochłania ogromne ilości karmy i dokańcza po Mefim.Uwielbia kurczaka.Dołączam fotki.To co jest na podstawkach wszystko zniknęło.Mefi nie dokończył bo je b. mało, a Teddy za trzech ;)”
Wiemy, że chłopak trafił w dobre ręce.

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

W tytule maila wpisz imię kota, na którego jest ankieta.