Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Tosia, kot do adopcji, Poznań, Dopiewo7 marca 2017 r. 

W tym roku po raz pierwszy nie bierzemy udział w poznańskiej akcji sterylizacji kotów miejskich. W tym roku stawiamy na wsie. Chcemy działać tam, gdzie nikt inny nie pomoże. Możemy niewiele, świata nie zmienimy, ale staramy się pojedynczo wyciągać różne istoty z tarapatów. Na co dzień najbliższy jest nam teren Gminy Dopiewo – tam mamy siedzibę i przytulisko, ale od czasu do czasu pomagamy w innych gminach ościennych i dalszych.

Dziś z pewnej wsi położonej ok. 90km od Poznania przywieźliśmy dwa koty. Zgłoszenie mówiło o stadzie zwierząt, wielu dorosłych niesterylizowanych kotach i matce z kociakami. Próbowałyśmy załatwić sprawę telefonicznie z tamtejszym Urzędem Gminy. Uzyskałyśmy informację, że owszem, gmina ma podpisaną umowę z lokalnym weterynarzem, który przyjedzie i zajmie się stadem, wyleczy i wysterylizuje. Kilka dni później okazało się, że nikt nie przyjechał, a dwa kociaki zmarły. Dziś więc do Poznania przywieźliśmy dwa z kotów, które przeżyły- kociaka i jego matkę. Reszta kotów była w dobrym stanie zdrowia, więc zostawiliśmy je na miejscu i będziemy dalej walczyć z gminą by zajęła się ich sterylizacją.

No i tak … przedstawiamy Wam Tosię, około dwuletnią kotkę matkę i jej synka, około 5 miesięcznego Lesia. Tosia jest tylko jest lekko przeziębiona, ma szmery w układzie oddechowym, ale dostała antybiotyki i problem powinien szybko zniknąć. Gorzej jest z Lesiem :( Maluch to praktycznie skóra i kości. Koci katar dokonał sporego spustoszenia w jego organizmie, kociak jest bardzo zakatarzony, nie je sam – musi być karmiony na siłę. Możliwe, że przez katar nie czuje jedzenia.Oczka sami widzicie na zdjęciu. Przy tym wszystkim Lesio jest szczęśliwy. Cały czas mruczy i cieszy się z każdego dotyku człowieka. Strasznie nam przykro, że nie zdążyłyśmy uratować jego rodzeństwa :( Bardzo jednak chcemy uratować Lesia.

Przesyłajcie ciepłe myśli. Jeśli ktoś może przesłać grosik – będziemy wdzięczne.

Fundacja „Głosem Zwierząt”
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177

Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW

17  maja 2017 r.

Tosia wczoraj opuściła kociarniane progi i zamieszkała w stałym domu. Bardzo się cieszymy! Na razie się zadamawia i mamy nadzieję, że szybko się otworzy. W następnym tygodniu zamieszka z nią również nasza podopieczna Pchełka. Trzymamy mocno kciuki, aby dziewczyny szybko odnalazły się w swoim towarzystwie.

8 czerwca 2017 r.

Ponad tydzień temu Pchła została adoptowana i dołączyła do naszej kotki Tosi, również adoptowanej niedawno. Co prawda na początku Tosia ignorowała Pchełkę, lekko na nią syczała i podjadała jedzenie. Pchełka za to dużo syczała na Tosię. Dziewczyny jednak stopniowo i pod kontrolą były do siebie dopuszczane. Szybko jednak przestały syczeć i zaczęły obok siebie się wylegiwać. Razem się bawią i ganiają po całym domu.
Pchełki ulubione miejsce to leżenie na kolanach lub obok na kanapie obok swojej opiekunki. Tosia za to bardzo lubi drapak i spanie na krzesłach. Nie ma co ukrywać, kotki świetnie się odnalazły w swoim towarzystwie, a ich nowi opiekunowie są szczęśliwi, że je adoptowali.

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

W tytule maila wpisz imię kota, na którego jest ankieta.