Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Mili, pies do adopcji, Poznań, Dopiewo9 lipca 2017 r.

MILI (dziewczynka, matka: Alija)

Szczenięta Aliji i Aquy trafiły do nas w tych samych okolicznościach, co ich matki, czyli w trybie interwencji. Były też w tej samej kondycji, co one: z wystającymi żebrami, wygłodzone, wyliniałe i bardzo brudne. Karmione od czasu do czasu chlebem i wodą, w dniu interwencji dosłownie rzucały się na jedzenie. Mimo wieku ok 3 miesięcy nigdy nie były badane przez lekarza weterynarii, żyły na podwórku, cierpiąc głód i zimno. Dziewięć szczeniąt Aliji trzymane były osobno, w rozpadającym się budynku, w specjalnie dla nich wydzielonej zagrodzie usłanej ich własnymi odchodami. Trójka szczeniaków Aquy z tego względu, że miały w przyszłości pilnować „posesji”, a że na wsi nadal królują mity – pies czarny to pies groźniejszy – miały trochę więcej szczęścia, ponieważ były czasami wypuszczone na podwórko i mogły się po nim swobodnie poruszać. Dzisiaj wszystkie razem żyją w hotelu dla zwierząt, gdzie nabierają zaufania do ludzi i uczą się życia. Szkieleciki obleczone skórą to już na szczęście przeszłość – dzisiaj wszystkie mają prawidłową wagę i lśniącą sierść. Wszystkie dzieciaki są zdrowe, zostały odrobaczone, zaszczepione i zabezpieczone przed pasożytami zewnętrznymi. Szukamy dla nich najlepszych, kochających domów, żeby mogły w pełni zapomnieć jak koszmarny miały początek życia. Mamy nadzieję, że szybko znajdziemy dla nich dobre rodziny, które pokochają maluchy bezgranicznie i wynagrodzą im dotychczasowe życie.
Szczenięta znajdują się pod opieką Fundacji Głosem Zwierząt, która prowadzi proces adopcyjny i zastrzega sobie prawo do wyboru opiekuna.

15 stycznia 2018 r.

Nasza milusińska długo naczekała się na swój nowy dom. W pierwszych dniach po interwencji wydawało nam się, że jako pierwsza pójdzie do adopcji, tymczasem los sprawił, że wyszło zupełnie inaczej. Ale widocznie miało tak być, że Mili musiała pożegnać większość swojego rodzeństwa zanim trafiła do nowej rodziny. Dzisiaj mieszka w kochającym domu, otoczona uczuciem, troską i szacunkiem, na jaki zasługują wszystkie żywe istoty. I choć jest trochę większa niż jej opiekunowie początkowo zakładali, nie stanowi to dla nich żadnego problemu. Bardzo dziękujemy za przyjęcie Mili do swojej rodziny!

 

Adopcja w 3 krokach

Ważne: Między wypełnieniem ankiety a domową wizytą przedadopcyjną zawsze jest zapoznanie z psem w miejscu jego przebywania. Może to być przytulisko, dom tymczasowy lub hotel dla psów.

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: paulina@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 506 907 047