Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy
COLA
07 sierpień 2014r.

4 dni temu wrzuciłyśmy na FB zdjęcie kotka z chorą gałką oczną, tym samym opisując sytuację kotów działkowych na Strzeszynie w Poznaniu, i prosząc Was o pomoc.
Apel spotkał się z niespodziewaną reakcją, zgłosiło się kilka osób, którym z całego serca dziękujemy (w szczególności Pani Ani, Milenie, Elizie i Marcie), tak więc przystąpiłyśmy do pracy.
W środę wolontariuszki pojechały na rekonesans i łapankę. Na miejscu zastały 11 kotów, 8 chorych maluchów (2 mioty), 2 mamy ( jedna z dużą raną na szyi), i jednego średniaczka. Udało się złapać 5 maluchów, zostały przewiezione do gabinetu weterynaryjnego Bahati w Skórzewie, gdzie dostały masę leków, stwierdzono u nich chlamydię, herpes wirus i owrzodzenie rogówek, jeden kotek oka nie ma, reszcie mamy nadzieję uratować oczka odpowiednim leczeniem.

Kotki pojechały do Pani Ani, gdzie przebywają w klatce, a my będziemy próbować łapać resztę kotków, więc prosimy pozostałe Panie zgłaszające chęć przetrzymania kiciów o odrobinę cierpliwości, działamy.
Założyłyśmy kotom wydarzenie, na którym będziemy aktualizować losy kotów ze Strzeszyna, ich wpłaty i wydatki.
Jednocześnie szukamy im domów tymczasowych i stałych bo życie w klatce nie może trwać w nieskończoność.
DZIĘKUJEMY WAM Z CAŁEGO. Dzięki Wam ratujemy te stwory.
Bądźcie z nami i z nimi na fejsbukowym wydarzeniu:

https://www.facebook.com/events/259448314265734/

17 sierpień 2014r.

A ja jestem Cola. Jestem takim małym trakorkiem trochę. Jak tylko wypatrzę człowieka na horyzoncie od razu włączam mruczenie na najwyższy poziom i biegnę się miziać. Trochę jestem zazdrosna, gdy nasza opiekunka nie zajmuje się mną, tylko kimś z mojego rodzeństwa. .. Jak głaszcze kogoś innego to podchodzę i trącam ją łapką – tak na wszelki wypadek, żeby mieć pewność, że nadal o mnie pamięta. Chciałabym mieć ją na wyłączność.
Dlatego bardzo, bardzo chciałabym znaleźć stały domek.

10 wrzesień 2014r.

Cola zamieszkała w nowym domu.