Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Dziękujemy
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kontakt w sprawie adopcji: Asia – 660 293 404, asia@glosemzwierzat.pl

Urodzony: lipiec 2013r.

Zdrowie: odrobaczony, zaszczepiony, 7.12 będzie wykastrowany

Stosunek do ludzi: raczej bojaźliwy, przy gwałtownych ruchach ucieka, ale szybko wraca i patrzy z ciekawością, przychodzi po mizianko, ale tylko na poziomie podłogi lub na kanapie- nie lubi być brany na ręce, na kolana też nie wchodzi

Stosunek do dzieci: jest łagodny, nie drapie, daje się pogłaskać ale przy gwałtowniejszych ruchach ucieka

Psy: nie wiadomo jechał z jednym w aucie i nie jeżył się, ale na co dzień nie ma styczności z psami

Koty: pozytywny

Zachowanie: bardzo żywy, energiczny kociak, lubi się bawić wszystkim co mu w łapki wpadnie, bawi się też z innymi kotami, nie wykazuje agresji w ogóle, uwielbia głaskanie, jest bardzo wybredny jeśli chodzi o karmę

Inne: niewychodzący, ładnie korzysta z kuwety i drapaka

 

16 wrzesień 2013r.

Sześć kociąt przyszło na świat w stajni. To niebezpieczne miejsce dla takich kociaków. Maluchy na razie są zamknięte w boksie, ale nie mogą tam dłużej zostać.
Mają około dwa miesiące. Kociaki są zakatarzone, oczka im się lepią, są leczone tam na miejscu, ale noce są już zimne, a warunki tam panujące, też nie sprzyjają zdrowieniu.
Szukamy dla nich schronienia w domach tymczasowych.

01 listopad 2013r.

Wczoraj wyszedłem ze szpitaliku i trafiłem do magicznego miejsca zwanego kocim sanatorium. Dlaczego magicznego? Ha, nauczyłem się tu nowych sztuczek. Już Wam wszystko opowiadam. Rano postanowiłem trochę pozwiedzać i poszukać świetnych kryjówek. No i znalazłem wybitnie dobre miejsce. Kiedy usłyszałem kroki mojej opiekunki pobiegłem w to miejsce i cichutko tam przycupnąłem. Hokus pokus nie ma kota! Hihi, niezły numer. Moja opiekunka sprawdziła każdą szafkę i pobiegła po wsparcie. Przyszła z kimś, kto miał dziwne narzędzia i dopiero zaczęła się zabawa. Pełno huku, trzasków, szafka po szafce odlatywały. Piekarnik, blat kuchenny, wszystko zostało usunięte, a ja cichutko udawałem czarną przestrzeń, a nie czarnego kota Po godzinnym rozmontowywaniu kuchni odnaleźli mnie. Okazałem się tylko początkującym czarownikiem, a prawdziwym czarodziejem. Ich twarze były pełne łez, więc chyba trochę ich nabrałem Noo, a teraz siedzę sobie bezpiecznie w klatce i obmyślam plan, jak tu przedostać się przez zamknięte drzwi klatki … To by się dopiero zdziwili, nie? Mówię Wam, tu jest extra! Pozdrowienia, czarownik Floi.

01 grudzień 2013r.

Ufff, taki jestem zabiegany, tyle się u mnie dzieje, że nawet nie wiem od czego zacząć! Całkiem się już zaaklimatyzowałem w moim nowym domu tymczasowym, ale powiem Wam, że nadal mam tu wiele miejsc do zbadania. Codziennie od świtu do nocy patroluję teren, ale nie jest łatwo, mimo, że mam do pomocy nowego przyjaciela, Tośka. Zresztą od razu się polubiliśmy, ale teraz to już nie odstępujemy się na krok. Okolica jest całkiem spokojna, ale musimy mieć oko na wszystkie okna, dlatego że na parapet czasem wtargnie jakiś skrzydlaty intruz. Poza tym jest tu sporo przedmiotów do przetestowania. Dlaczego? A no właśnie! Wyobraźcie sobie, że wiele z nich wydaje przedziwne dźwięki! Dlatego razem z Tośkiem badamy te rzeczy, sprawdzamy czy wszystko jest z nimi w porządku, czy poprawnie się turlają, czy nie są popsute. Człowieki tylko do czegoś tych przedmiotów używają, a wcale nie martwią się o ich stan techniczny. Od tego właśnie jesteśmy my, bo my mamy głowy na karku!
A co tam u Was? Może słyszeliście o jakimś domku dla mnie?

31 styczeń 2014r.

Floi jest już w domku stałym. Ma starszą koleżankę Gafę, która jest tak samo czarna jak on. Oboje lubią urządzać biegi nocne po całym mieszkaniu.