Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy
FRIDZIA
09 grudzień 2014r.

Do adopcji 7 cudnych szczeniaczków – 4 chłopców i 3 dziewczynki. Maluchy urodziły się ok. 30 października i mogą trafić do nowych domków pod koniec grudnia tego roku. Dzieciaki są prześliczne i rozkoszne. To urocze, żywiołowe pieski, uwielbiają się bawić i przytulać. Rozwijają się prawidłowo, weterynarz nie ma żadnych zastrzeżeń. Niedługo zostaną odrobaczone i zaszczepione. Ich mamą jest piękna czarna sunia w typie cocker spaniela. Obowiązuje proces adopcyjny – ankieta przedadopcyjna wypełniona mailowo oraz wizyta przedadopcyjna w domu, aby sprawdzić warunki bytowe piesków. Proces adopcyjny kończy się podpisaniem umowy adopcyjnej. Szukamy dla tych maluszków kochających i odpowiedzialnych domów stałych.
Zobacz więcej zdjęć i filmiki z ich udziałem:

https://plus.google.com/u/0/photos/107312896947170229618/albums/6090137231285928529

PAMIĘTAJ! – PIES TO NIE PREZENT ŚWIĄTECZNY!
Szczeniaki znajdują się pod opieką Fundacji Głosem Zwierząt, która zastrzega sobie prawo do wyboru opiekuna.
Kontakt w sprawie adopcji: 506 907 047, paulina@glosemzwierzat.pl

27 grudzień 2014r.

Fioneczka, Franko, Frodo i Fridzia pojechały dzisiaj do nowych domków.

21 listopad 2015 r.

Frida tryska promieniami radości ze stałego domu

Fridzia została adoptowana już prawie rok temu, kiedy jeszcze była małym szczeniakiem. Wyrosła na śliczną suczkę, która ma w sobie tyle radości i miłości, że powinna resocjalizować ludzi. Podobno za ogórki kiszone wskoczyłaby pewnie w ogień. Poniżej zdjęcia pięknej Fridy i parę słów z obecnego domu:

Hej hej! Nasza Frideczka urosła nam nieziemsko. W sumie jest już młodą kobietką :) skończyła roczek pierwsza cieczka za nami, a i tak kruszyna w naszych oczach jest małym szczeniaczkiem. W sumie nadal się tak zachowuje. Jest najbardziej uczuciowym psiakiem na świecie. Każdą sekundę swojego życia poświęca na okazywanie uczuć człowiekowi. Ze starszym psiakiem dogadują się rewelacyjnie. Oczywiście mają swoje sprzeczki i inne foszki ale w gruncie rzeczy żyć bez siebie nie potrafią.

Fridka nauczyła się mnóstwa nowych komend. Potrafi wrócić do nas na spacerze po jednym słowie. Umie przebywać „na swoim” i relaksować się tam tak długo aż nie pozwolimy jej wyjść ( przydatne kiedy myję podłogi :P ) potrafi „wypluj” – młoda uwielbia śmieci z dworu więc koniecznością było nauczyć jej tej komendy. Do perfekcji „na dół z kanapy” i „wyj” no i pilnuj domu jej ulubiona bo może poszczekać na intruzów przy drzwiach. Przynieś zabawkę i gdzie jest pan. Za ogórki kiszone pewnie wskoczyłaby w ogień :D zabawa na dworze starym swetrem jest dla niej najlepsza! Biegacz z niej pierwsza klasa. Daje z siebie wszystko w pływaniu a i nawet potrafi „ratuj ludzi”. Wtedy rzuca się w wodę i razem ze starszym bratem płyną ratować człowieka, pozwalają mu trzymać sie za grzbiety i płyną do brzegu. Ogólnie mała mądralińska nam się trafiła, za to uparta w trzy cholery! Może się powtórzę, ale Fridka jest śliczną sunią która tryska promieniami radości ;) stworzonko które wyciągnie z największej depresji :D nie wiem skąd tyle energii radości i miłości w takim malutkim organizmie. Ona powinna resocjalizować ludzi. Z pewnością roztopiłaby najbardziej zamrożone ludzkie serce. Szkoda że nie możecie zobaczyć jej naszymi oczami :) To nasza mała Jemiołka <3 <3

Zdjęcia Fridy ze stałego domu:

This slideshow requires JavaScript.