Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Dziękujemy

IKA

Kontakt: 607 591 599, olga@glosemzwierzat.pl

Urodzona: 06.2013r.

Zdrowie: odrobaczona, zaszczepiona

Stosunek do ludzi: bardzo przyjacielski

Stosunek do dzieci: niezbadany

Psy: przyjacielski

Koty: przyjacielski

Zachowanie: pełna radości kotka, uwielbia zabawy i przytulanie

Inne: kotka niepełnosprawna z kulejącą nóżką, kuweta perfekcyjnie

16 czerwiec 2013r.

Poważnie zastanawiamy się nad zaprzestaniem wychodzenia z domu. Co wyjdziemy – znajdujemy jakieś nieszczęście.
Wczoraj Olga wyszła, żeby zastawić klatkę łapkę na podwórku na ulicy Batorowskiej w Skórzewie, patrzy, a na liściach leży kotek.
Na początku myślała, że kociak się bawi, przewraca z boku na bok. Gdy podeszła bliżej, zobaczyła, że kociak próbuje wstać i nie może.
Od razu wzięła kotka do zaprzyjaźnionego gabinetu weterynaryjnego, gdzie okazało się, że to 2 miesięczna dziewczynka, wycieńczona, z dużą gorączką i obolałymi łapkami.
Pani Doktor zabrała małą na noc do siebie do mieszkania (dziękujemy !), podejrzewa upadek z dużej wysokości, bo łapeczki są spuchnięte i bolesne. Dziś prześwietlenie.
Po nocy, kicia zaczęła wstawać i łazikować.
PILNIE szukamy domu tymczasowego dla małej !!!

20 czerwiec 2013r.

Ika trafiła do awaryjnego domu tymczasowego. Wczoraj jej opiekunka była z nią na kontroli – nóżki tylne jeszcze słabo, pomaga sobie podciągając się na przednich. Odciąża prawą tylną i skacze, ale najczęściej leży, lub pełza. Jutro jedzie na prześwietlenie.
Apetyt ma ogromny, 5 razy dziennie pochłania w sekundę żarełko, ale chrupek nie lubi.
Jest miziakiem nie z tej ziemi. Uwielbia mruczeć, robi to nawet przy szczotkowaniu futerka, czy obcinaniu pazurków.
Cieszy się z jakiejkolwiek uwagi
Nie umie jeszcze czyścić sobie dupki i ma wciąż osikaną i okupkaną, ale i tak jest sweet bobaskiem.

Proszę się jednak nie obawiać, szybciutko nauczy się podstaw higieny, jest po prostu jeszcze maluchem, a jej pucowaniem powinna zajmować się jej mama …

26 czerwiec 2013r.

Ika przed weekendem miała zdjęcie RTG. Dobra wiadomość jest taka, że przednie łapki są całe, widoczny jest obrzęk na jednej z nich, ale jest spowodowany urazem. Niestety w tylnej lewej nóżce złamana jest kość udowa z mocnym przemieszczeniem, a kawałek kości „wisi w powietrzu”. Weterynarze oglądając zdjęcie patrzyli na to z przerażeniem.
Dzisiaj Ikę czeka bardzo trudna operacja składania kości, oraz 6 tygodniowe usztywnienie.
A Ika … nic sobie ze swojego stanu nie robi, słodko mruczy i wyciąga przednie łapki do zabawy i głaskania. Jest taka malutka i przy tym taka dzielna.
Trzymajcie mocno kciuki za maleństwo!
Jeżeli ktoś chciałby wpłacić grosz na operację Iki będziemy bardzo wdzięczni.

Już po …

Ika przeszła długą i trudną operację składania lewej nóżki. Weterynarz Dąbrowski określił operację na bardzo ryzykowną, ale wszystko skończyło się pomyślnie. Kolano Ikuni było całkowicie zdruzgotane. Ma wszczepiony implant i śruby. Opatrunek i unieruchomienie na 6 tygodni. Całe zamieszanie wokół swojej małej osóbki znosi z niezwykłą pogodą ducha. Rwie się do chodzenia i do zabawy. Póki co musi mieć zupełnie ograniczone ruchy i nie przeciążać nóżki.
Dzielna Ika przesyła kocie buźki.

03 lipiec 2013r.

Ika była dzisiaj na kontroli i ma już ściągnięty gipsik. Dziewczyna była bardzo dzielna i tylko dwa razy ” groźnie nasyczała” na Panią weterynarz przy ściąganiu plastra, który przyczepił się do delikatnej skórki.
Teraz koteczka ma zaordynowane ćwiczenia i spacery pod okiem tymczasowych opiekunów.
Ika już nie mogła się tego doczekać, bo przez ostatnie kilka dni wprost szalała z nudów. W końcu może pod nadzorem wyjść z klatki i dostać jakiegoś pluszaczka do zabawy.
Co prawda jej nóżka wygląda teraz jak udko kurczaka, ale młoda nadrabia urokiem osobistym.

11 lipiec 2013r.

Ika, bardzo szybko dochodzi do siebie. Chcieliśmy nakręcić filmik, żeby pokazać Państwu jak już coraz ładniej chodzi, niestety nam się to nie udaje, bo Ika jest jak mała torpeda. W jej małej główce nie istnieje koncepcja chodzenia, a jedynie bieganie. Przez ten czas unieruchomienia w maluchu zgromadziło się tyle energii, którą teraz trzeba spożytkować. Kiedy Ika pojawia się na horyzoncie, szybko sięgamy za telefon i kiedy już wszystko się włączy jedyne co możemy sfilmować to kurz spod jej kopytek.
Ika uwielbia, bieganie, zabawy, zaczepki z innymi zwierzakami, ale uwielbia też człowieka. Uwielbia kiedy się ją przytula, głaszcze, kizia. Kiedy widzi jakieś ludzkie leżakowanie, zrobi wszystko, żeby się dostać do człowieka, położyć obok i przytulić.

05 sierpień 2013r.

Koteczka Ika już się porządnie wynudziła w domu tymczasowym, oczekując na to żeby ktoś ją na zawsze pokochał i zaadoptował. Z tych nudów odkryła w sobie nowy talent i rapuje.
Kto zarapuje z Iką?
joł, joł, joł ! To ja Ika.
Skaczę, biegam i brykam!
Nóżka już nie nie boli, kto myśli inaczej nie widział mnie raczej
Uwielbiam koty i ludzi, niczego się nie boję, do kuwety trafiam perfekcyjnie i jem za dwoje.
Mogę się bawić całą dobę, mimo że mam krzywą nogę.
Radość wywołuję u każdego, więc adoptuj mnie kolego!

11 wrzesień 2013r.

Ika, kulawy kot, który aportuje.
Dzisiejsza wizyta u chirurga potwierdziła podejrzenia … Ikunia nie będzie uginać lewej nóżki. Mimo intensywnych ćwiczeń, masaży i tym podobnych bajerów Ika pozostanie niepełnosprawna. Kolano było niezwykle zdewastowane, nie było szans na pełną sprawność. Jest możliwość kolejnej ciężkiej operacji, łamania nogi, wstawiania kolejnych implantów, ale to raczej niewiele zmieni. Operacja jest możliwa, gdy przestanie rosnąć. Ikunia prostą girkę ma w nosie i biega z prędkością światła, wspina się na najwyższe półki i skacze wyżej niż pchły
Zginać nóżki nie może, ale sztukę aportowania opanowała do perfekcji.

03 listopad 2013r.

Pewnie wiecie, że śpioszkowanie to jest najlepsza rzecz na świecie ! Uwielbiam spaaać, drzemać, marzyć. W takie jesienne dni i wieczory i tak nie ma sensu tracić energii! Opanowałam sporo pozycji śpioszkowania. Podczas drzemki można mnie zauważyć z przycupniętą mordką i kulawą nóżką prosto wyciągniętą. Jak jest trochę cieplej to odsłaniam brzunio i łapki, żeby mnie miziać. A jak jest super zimno i brzydko za oknem to zawijam się w mały kłębuszek, zakrywam nosek ogonkiem, co by ogrzać sobie morkę i śnić … pięknie śnić o kocich drinkach, które piłam w środku sierpnia… ach. to były czasy.
Tymczasem, dobranoc, buziaczki, Ikunia

14 listopad 2013r.

Cześć Wam!
A wiecie co lubię najbardziej z rana? Tak, tak jedzonko też, pewka, że tak !
A po jedzonku lubię biegać, brykać, rojbrować, wspinać się gdzie tylko dam radę.
Noo, uwielbiam zabawę Lubię biegać za piłeczką i aportować jak piesek – opanowałam to do perfekcji.
Jestem jeszcze całkiem niezła w bieganiu za sznurkiem i łapaniu piórka. To jest dopiero zabawa!
Te salta w powietrzu, fikołki i podskoki ! haha! No, to kto się ze mną pobawi?

27 listopad 2013r.

„Wiecie co, jest taka sytuacja, że każdy mnie pyta: „co z tą nóżką?”. I wiecie co mam im ochotę odpowiedzieć? No, wiecie? Mam ochotę stanąć i im powiedzieć: „a no, nico”. Wiem, trochę zadziorna jestem, ale mam też kochane oblicze. Bo muszę Wam przyznać, że mnie trochę ta cała sprawa z tą nóżką przygnębia. Mam tam takim implant, co mi Pan doktor podczas operacji założył, bo moje kolanko się roztrzaskało, a kość udowa trochę się zagalopowała i się przemieściła. No i ten implant mi to wszystko
mocno do kupy trzyma. On już tam w tej mojej nóżce zostanie na zawsze. Szybko rosłam i duża chciałam być , a implant nie pracował tak szybko z jaką prędkością kości rosły i mam taką wyprostowaną nóżkę. Jak mi moja tymczasowa opiekunka wymyśla stretching to boli i głośno płaczę . I z jednej strony taki kulawiak ze mnie, a z drugiej cieszę się że żyję. Bo nie wiem co by było jakby mnie fundacja nie uratowała, aż się boję myśleć. Brrrr!
No, ale kulawiak, a jak potrafię biegać i skakać i często zapominam, że taką prostą nóżkę mam. Ale chyba dlatego nikt nie chce być moim przyjacielem, nie? Może powinnam poszukać kulawego człowieka z taką prostą nóżką? Byśmy sobie wtedy leżeli na kanapie z nóżkami wyprostowanymi, byłoby super! Mogłabym się przytulać i słodko mrrrruczeć. Ach! już na samą myśl mi się mordka cieszy! Człowieku, z prostą nóżką, gdzie jesteś?! Przesyłam Ci buźki, Ikuńcia”

02 styczeń 2013r.

„Mam swój domek! Noszą mnie na rekach, przytulają i wiem, że będzie mi tu cudownie! Dziękuję, że trzymaliście za mnie kciuki! Pozdrawiam Was cieplutko, Ikunia ”