Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Dziękujemy

LILA

Urodzona: lipiec 2013r.

Zdrowie: odrobaczona, odpchlona, wysterylizowana

Stosunek do ludzi: pozytywny, do obcych na początku z dystansem

Stosunek do dzieci: -

Psy: -

Koty: -

Zachowanie: koteczka przyjacielska, lubi się bawić , do obcych jest nieśmiała, ale jak tylko się do kogoś przekona jest miziasta nie chodzi po blatach, lubi siedzieć na krzesełku

Inne: kotka niewychodząca, potrafi korzystać z kuwety

04 listopad 2013r.

Lila ma około 5 miesięcy, jest bardzo miziastą i przyjacielską koteczką. Garnie się do człowieka, uwielbia się tulić, przytulać i nastawiać do głaskania.
Ma ok. 5 miesięcy i czeka na domek.

17 styczeń 2013r.

Lila prawie trzy miesiące czeka na swój dom w domu tymczasowym.
Na początku była trochę wystraszona i chwilę jej zajęło zanim zaufała i oswoiła się z nowym otoczeniem, ale ten etap jest już za nią.
Jest milusińską koteczką i bardzo lubi kontakt z człowiekiem. Chociaż jej opiekunka mówi, że w stosunku do osób, które widzi po raz pierwszy zachowuje dystans, to tych gości których już zna przyjmuje z otwartymi łapkami.
Lila w prezencie od świętego Mikołaja dostała swoją budkę. Bardzo jej się przydała, kiedy walczyła ze swoją nieśmiałością. Traktowała ją jako swój azyl i to w niej spała. Kiedy się oswoiła to stwierdziła, że zobaczy jak to jest spać w łóżku ze swoją opiekunką i tak już została. Teraz legowisko służy do drzemek wciągu dnia.
Lila uwielbia szaleć ze swoimi zabaweczkami. Gania jak szalona, prawdę mówiąc jest trochę popisywaczką. Lubi jak się na nią patrzy kiedy się bawi. Kiedy wychodzi się z pokoju zabawki nagle tracą urok dla Lili.
Lubi każdy typ suchej karmy, a mokrą raczej niechętnie no chyba, ze jest z rybą, wtedy nie pogardzi.
Lila ma siedem miesięcy jest odrobaczona, odpchlona i wysterylizowana.
Pięknie kuwetkuje.

25 styczeń 2014r.

Lila zamieszkała dzisiaj w swoim nowym domku.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU
28 styczeń 2014r.

„Udało się zrobić foteczkę Lilce i to jaką. Takie są nasze poranki – śpi z nami w łóżku. Tak się tuli – „Tak mi rób, tak mi dobrze” – krótko przed pobudką wszystkich – czyli 5:45 rano. Miziamy się do 6, a potem biegniemy do łazienki na poranną toaletę. Kuweta stoi już w łazience. Pralka już nie straszy a z piecem grzewczym też już się zaprzyjaźniła.
Zjada pięknie i ze smakiem. Wczoraj dostała na obiad mięsko z piersi kurczaka – mniam.
Zaakceptowała Pawełka, który dał „swojej najlepsej Psyjaciółce” wszystkie swoje maskotki. Bezcenne!
Uwielbia oglądać wróble i sikorki przylatujące do karmnika za oknem.
Przez połowę nocy śpi w pojemniku na pościel pod łóżkiem a potem z nami w łóżku.”