Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
16 kwiecień 2013r.

Sześć kociąt przyszło na świat w stajni. To niebezpieczne miejsce dla takich kociaków. Maluchy na razie są zamknięte w boksie, ale nie mogą tam dłużej zostać.
Mają około dwa miesiące. Kociaki są zakatarzone, oczka im się lepią, są leczone tam na miejscu, ale noce są już zimne, a warunki tam panujące, też nie sprzyjają zdrowieniu.
Szukamy dla nich schronienia w domach tymczasowych.

11 listopad 2013r.

Początkowo zaraz po przeniesieniu ze stajni do domu tymczasowego mała miała problemy z oczkami i katar. Wszystko się zaleczyło i małej nic nie dolega. Baliśmy się też o to czy uda jej się dogadać z mieszkającym już w domu tymczasowym Kociem (2 letni kocur), ale po 1-2 tyg koty się ułożyły. Mała jest prowodyrem zabaw ( w szczgólności uwielbia ganiać za piłaczkami) i pomogła trochę rozleniwionemu Kociowi, który jest raczej tchórzem, odzyskać wigor. Kocio czuje się przy niej całkiem swobodnie i wzajemnie.
Mała zaraz po przyjeździe została ochrzczona Oreo i był to strzał w dziesiątkę gdyż oprócz kociego szamania, młoda uwielbia podjadać słodkości i w ogóle ludzie jedzenie. Kłócimy się razem komu należy się ostatnia muffinka z jabłkami i cynamonem. Zjada makaron, kukurydzę a dziś zjadła konfiturę z czarnej porzeczki co widać na zdjęciach. De facto chce spróbować wszystkiego tego co jedzą ludzie.
Oreo nie jest typem, który lubi dużo przytulania. Chyba najlepiej czuje się z drugim kotem, więc przeczuwam że ktoś kto nie jest typem przytulaka a szuka zwierzęcia w miarę niezależnego dobrze dogada się z Oreo. I jako drugi kot napewno też się świetnie sprawdzi. Kocio dzięki Oreo zrobił się zauważalnie żywszy i radośniejszy (bo chyba mu się nudziło trochę samemu).

A teraz Meliana – Oreo pogłębia swoje techniki kulinarne dzięki kulinarnemu blogowi  www.slodkababka.pl

17 marzec 2014r.

Meliana zamieszkała w nowym domu.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

03 kwiecień 2014r.

” Oreo – nazywana także Mela/Melania, a ostatnio Lala. Jak widać, upodobała sobie nasze łóżko, choć – o dziwo – w nocy śpi w swoim legowisku. Nie spodziewaliśmy się nawet, ile radości wniesie w naszą codzienność. :)) Dziękujemy.”