Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy
SAM
12 styczeń 2013r.

Piesek Sam ma ok. 8 lat. Nieznane są jego wcześniejsze losy, wiadomo jedynie, że w ostatnich dniach trafił do podpoznańskiego przytuliska i tam obecnie przebywa. Jest grzecznym czworonogiem, szybko nawiązaującym kontakt z człowiekiem.
Potrafi chodzić na smyczy i lubi drapanie za uchem. Z jego oczu wyziera pokora i nadzieja na szczęśliwe dni, które mogą jeszcze dla niego nadejść. Sam nie jest już młodzieniaszkiem, ale to nie znaczy, że można o nim zapomnieć i skaza go na spędzenie reszty życia w blaszanym kojcu. Fundacja Głosem Zwierząt szuka dla Sama domu tymczasowego lub stałego. Piesek jest póki co odrobaczony.

08 marzec 2014r.

Nasz ukochany staruszek Sam doczekał się domku! Czekał cierpliwie, przetrwał zimę w przytulisku, a wczoraj pojechał do domu, takiego na stałe. Zaadoptowali go świetni ludzie, każdemu z naszych psiaków życzymy takiego domku ! Adopcja naszego przystojniaka naprawdę nadaje sens temu wszystkiemu. Powodzenia Maluchu !

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

10 marzec 2014r.

„Supeł na początku, wiadomo, był zaniepokojony nową sytuacją, więc był też lekko wycofany.Od razu polubił swoje legowisko,którego bardzo broni przed obcymi, np. gdy Nikita (nasz współlokator) chce mu wyciągnąć piłkę do zabawy. Nam bardziej ufa, choć zdarzyło mu się warknąć, ale na pewno z naszej winy, więc staramy się bardziej uważać.
Po tym jak dostał od nas prezenty i po wspólnej zabawie piłeczką, zdecydowanie bardziej się do nas przekonał, wygląda na bardzo szczęśliwego i widać, że bardzo chce się dobrze zachowywać. Pokochałteż Agę – dziewczynę Nikity, której piłeczkę odnosi do samej dłoni!
W ogóle chyba się w nim zakochałam, bo wydaje mi się najwspanialszym psem na świecie. Jest bardzo opanowany, bystry, ułożony i przekochany!
Świetnie sobie radzi. Miewa problemy z siusianiem w domu, ale widać, że kuma o co chodzi i na pewno będzie w przyszłości wszystko dobrze w tym temacie. Wspaniale zachowuje się na spacerach i w domu. Cud miód pies, spełnienie marzeń normalnie. Kolejnego też weźmiemy od Was.
Trochę się martwimy czy kiedykolwiek załapie jak się wabi. Jak myślicie, może nie załapać? Jeśli nie, to trudno, ale ułatwiłoby to życie.
Będziemy jeszcze informować na bieżąco co u niego. Niedługo czeka nas
wizyta u weterynarza.Tak w ogóle to wiecie może ile on waży? Dzięki za
Supła jeszcze raz!
Karo”

27 kwiecień 2014r.

„Hej Postanowiłam napisać trochę o tym, co u Ziutka
Na święta pojechał z nami do naszych rodziców. Podróż samochodem poszła gładko jak po maśle, a nowe miejsce też go chyba nie przytłoczyło, tak samo jak poprzednia wizyta u znajomych w Toruniu, więc wszystko jest ok
Poza tym bardzo nie chce jeść suchej karmy. Przypuszczam, że bolą go dziąsła czy coś takiego i chyba na stałe przerzucimy się na mokrą.
Ziutek jest z nami już na tyle długo, że reaguje na nowe imię! Nie zawsze je dosłyszy, ale jak już, to od razu reaguje. Wielki sukces w naszym małym stadzie.
Wydaje nam się, że jest szczęśliwym pieskiem, a my z nim jesteśmy na pewno bardzo szczęśliwymi ludźmi. Ma same zalety i żadnych wad – jest spokojny, ale nie ospały, ułożony, grzeczny, przynosi nam patyczki i cały czas pokazuje nam, że jest nam bardzo wdzięczny. Nie wyobrażamy sobie, że moglibyśmy wziąć wtedy innego, np. młodszego psiaka. Ziut jest ideałem i kochamy go TAAAK bardzo!
Podsyłam też najnowsze foty.
Pozdr!
Karolina”