Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Dnia 01.09.2011, w godzinach wieczornych, otrzymaliśmy telefon z prośbą o interwencję. Powiadomienie dotyczyło zaniedbanego psa od kilku miesięcy niewychodzącego z mieszkania. Po rozmowie telefonicznej i nakreśleniu fatalnego stanu zwierzęcia przez osobę zgłaszającą udaliśmy się na miejsce wezwania.

Tragiczną sytuację psa zgłosili nam sąsiedzi właścicielki.

Po przyjeździe na miejsce ujrzeliśmy młodego, wychudzonego psa w typie labradora, z przerośniętymi pazurami, rozpaczliwie pobudzonego, reagującego przesadnie na każdy bodziec, oraz przeraźliwie dyszącego z nadmiaru wrażeń – w skrócie jakby pierwszy raz w życiu wyszedł na zewnątrz.

Krótka i zdawkowa rozmowa z właścicielką nakreśliła niejasny obraz sytuacji.

Pies należał teoretycznie do jej syna, który po prostu przyprowadził go do domu, z resztą jak się okazało był już czwartym właścicielem Fado. Nie zajmował się nim, pies nie wychodził na spacery, nie było w domu pieniędzy na karmę dla psa. Nie miał on aktualnych szczepień, a rodzina dostała nakaz eksmisji, czym tłumaczyła fakt braku możliwości sprawowania jakiejkolwiek opieki nad psem. Na bardziej szczegółowe pytania dotyczące ogromnego zaniedbania psa nie udało się uzyskać odpowiedzi.

W związku z powyższym, kierując się dobrem zwierzęcia, udało nam się nakłonić prawną właścicielkę psa do zrzeczenia się go na rzecz naszej Fundacji.

Fado obecnie przebywa w domu tymczasowym. Uczy się dobrych manier i czeka na najlepszy dom.

>>Więcej o FADO