Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
sokolnik11
17 styczeń 2013r.

„Greebo, bo jednak Sokolnik vel Konodzio został przechrzczony, spędził pierwszą noc trochę w moim łóżku, trochę w łózku Młodego. W każdym razie zasypiał u mnie, ale usłyszał ruch w kuchni, więc się zaktywizował.
Poza tym zaanektował już stół kuchenny (jest oburzony, gdy mówię, żeby zszedł), zwiedza półki i szafki i uważa, że to na moim lub Młodego talerzu, powinno zostać poddane „próbie kota”.
Mruczy właściwie bez przerwy i gada, próbował dzisiaj rano zaatakować mnie łapą, ale kiedy usłyszał, że nie wolno i pogroziłam mu palcem, to się obraził.
Dostaje Royala, wczoraj zjadł troche szynki z kanapki i chyba ukradł trochę surówki z pojemnika, dzisiaj spróbował odrobinę jajecznicy.
Z kuwety korzysta, ale faktycznie częściowo nie trafił.
Chodzi za mną jak pies, chyba trochę się czuje jeszcze nieswojo (albo jest taki towarzyski).
Polała się pierwsza krew – wlazł mi na kolana, a ja go chciałam zdjąć i chyba niefortunnie chwyciłam (ten nieszczęsny tył), no to oberwałam pazurami. A potem się kot na mnie obraził.
Jest mega ciekawski, towarzyszy we wszystkim, wczoraj i dzisiaj skladalismy łóżko, więc oczywiście też musiał być w centrum wszystkiego.Odkrył kanapę jako świetne miejsce do ostrzenia pazurków, niestety przenoszony na drapak wygląda na znudzonego i kompletnie niezainteresowanego ostrzeniem. Łazi po szafkach, i szafach, pokochał szufladę w kanapie, w której się chowa pościel, włazi tam i nie chce wyleźć.
Dużo śpi, chętnie się przytula, jest niemęczący, nie budzi w nocy i nie hałasuje, chociaż zmienia pokoje i łózka.
Mam nadzieje, że będzie mu dobrze i szybko się zaaklimatyzuje.
Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje, że Domek Tymczasowy trochę spokojniejszy”

>>Więcej o SOKOLNIKU