Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
ralf25
25 maj 2013r.

„Zaczynając od samego początku: jak wyszłaś Ralfik był przez chwilę zagubiony, ale niedługo wrócił mu humor. Merdał ogonem, przychodził żeby go głaskać i ożywiał się za każdym razem jak któreś z nas wstawało (a zwłaszcza jak szło do kuchni).
Na spacerze był ożywiony i ciekawski, szybko sobie przyswajał chodzenie przy nodze. Kolację zjadł z apetytem, a nawet trochę łapczywie, ale rano jadł już normalnie. Poranny spacer był praktycznie idealny, pamiętał czego nauczył się wieczorem. Jak wyszliśmy z nim koło 12 to był dosyć nerwowy (zwłaszcza jak ktoś otwierał parasol), ogon trzymał równo z ciałem albo nisko. Nadal ciekawie obwąchiwał, ale jakby nie był już tak radosny. Podejrzewamy, że może to być dlatego, że poprzednie spacery były spokojne, a o tej 12 było już dużo ludzi, ruch i ogólnie więcej się działo. No i ten deszcz.
Po spacerze już w domu odzyskał humor (chyba również i u nas upodobał sobie korytarz), być może dlatego że jest tu spokojniej. Jak któreś z nas siada na kanapie to zaraz wskakuje, żeby go pogłaskać.
Jeszcze co do nocy, to szukał sobie miejsca – dywan, korytarz, łóżko… Co jakiś czas zmieniał, ale chyba najlepiej mu jednak było w korytarzu. Dopiero rano z radością wpakował się do łóżka.”

>>Więcej o RALFIE