Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
bianka14
25 marzec 2014r.

„Bianka jest u mnie już prawie miesiąc i jest to zdecydowanie najlepszy miesiąc od paru lat. Wzgardziła większością karm, ale szczęśliwie zasmakował jej Applaws, który jest jej bazą. Jeżeli chodzi o mokrą karmę, to jest bardzo wybredna – zajada z najchętniej o fakturze pasztetu, a to i tak nie zawsze; czasem rozdrabniam kawałki widelcem. Przez trzy tygodnie testowałam z tą mokrą karmą, ale większością wzgardziła – na szczęście ze smakiem zajadały koty podwórkowe. Ze zdrowiem nie ma żadnych problemów. Jest bardzo zwinna, szybka i uważna, niczego nie niszczy, nie psuje, nie sprawia kłopotów.
Przez zaledwie kilka tygodni bardzo się zmieniła – z przestraszonej, ciągle miauczącej przylepy, do niezależnej damy, którą można jedynie zaszczycić drapaniem pod brodą i po brzuszku. Okazało się, że reaguje na imię z pierwszej książeczki zdrowia – jak nie przyjdzie, to przynajmniej zawsze spojrzy gdy powiem „Kicia”, do tego stopnia, że przestałam już o niej myśleć jak o Biance (to imię kompletnie nie pasuje do niej), jest już po prostu Kicią. W mieszkaniu czuje się już jakby była tam od zawsze. Uwielbia otwierać wszystkie szafki, wskakiwać na wszelkie półki, meble, nawet do umywalki i wanny, ale też szybko nauczyła się nie wskakiwać na stół (!). Jej ulubionym miejscem pozostała kanapa, czasem ciężko ją przekonać do zejścia, chyba, że w pobliżu zobaczy swoją ulubioną zabawkę – przeraźliwie kiczowatą różową mysz z plastikowym nosem. Przestała prawie zupełnie gadać, okazało się, że jest bardzo cicha(!) i spokojna – odzywa się właściwie tylko gdy ma ochotę na pieszczochy i na ich koniec (zazwyczaj jeszcze odsuwa rękę swoją łapą – ale nie drapie), lub gdy szykuję jej coś do jedzenia, to zamiauczy jakby chciała mnie popędzić. Bardzo nie lubi obcinania pazurów i noszenia obróżki, więc właściwie już z tego drugiego zrezygnowałam. Przeraźliwie boi się odkurzacza, miksera, suszarki i wszystkiego co wydaje głośniejszy dźwięk od jej mruczenia. Kiedy śpi i jest zadowolona, to tak zabawnie wyciąga przednie łapy do przodu, bardzo często śpi też na.. grzbiecie. Jest w 100% prawdziwym kotem – dokładnie takim, jakiego potrzebowałam w mieszkaniu – wywróciła je do góry nogami, zawładnęła nim i chyba wie, że to ona mi przyniosła spokój i szczęście.”

>>Więcej o BIANCE