Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
adus08
24 luty 2015r.

Historia przesiedlenia kota Adusia.
Aduś spędził z nami ponad 2 miesiące! Złapany w połowie grudnia na leczenie, posiedział jakiś czas w gabinecie weterynaryjnym, a potem kontynuowaliśmy leczenie u zaprzyjaźnionej Pani w altanie na działkach. Po zakończeniu leczenia mieszkał sobie nadal w altanie, bo tak naprawdę nie miałyśmy pomysłu na nową miejscówkę dla niego. Było kilka pomysłów, ale każdy z nich miał wady. Na miejsce poprzedniego bytowania nie mógł wrócić z wielu względów, z ktorych najważniejsze to jego życie i bezpieczeństwo. Czas nieubłaganie płynął, a Aduś w altanie mógł zostać jedynie do końca lutego. W zasadzie już mieliśmy przystosować piwnicę zaprzyjaźnionej karmicielki na przesiedlenie kocurka, ale cały czas obawialiśmy się, że wroci na stare śmieci. W końcu podjęłyśmy ryzykowną próbę i zapytałyśmy zaprzyjaźnioną miłośniczkę kotow mieszkającą w bardzo bezpiecznej okolicy czy nie przygarnie do siebie takiego biednego dzikuska bojącego się ludzi. Pani Ela zgodziła się i to był miód na nasze serca i motor do dalszego działania 21.02 od rana rozpoczęła się akcja przesiedleńcza. Po złapaniu Adusia w altance wolontariuszki zawiozły go na ostatnią kontrolę weterynaryjną, gdzie został osłuchany, zbadany, zaordynowano mu środek na pasożyty. Z powodu jego ciągłego strachu przed człowiekiem zakupiliśmy mu specjalistyczną karmę Royal Canin Calm w celu uspokojenia i wyciszenia. Po badaniu, gdy okazało się, że jest już zdrowy i może jechać, pojechałyśmy do miejsca jego nowego przeznaczenia. Przez jakiś czas będzie w dużej klatce, żeby oswoić się z nowymi zapachami, ludźmi i kocimi towarzyszami. Potem zacznie wychodzić na teren domu a dopiero po dłuższym czasie zacznie korzystać wraz z pozostałymi kotami z uroków pięknej przyrody.
Wszystkich kibicujących Adusiowi prosimy o kciuki, a także o pomoc finansową, bo Aduś nie uzbierał jeszcze na swój rachunek. Poza tym Adusiowi przyda się jakieś wsparcie w formie jedzonka, bo Pani, ktora go przygarnęła ma już 7 innych kotów na utrzymaniu. Jest osobą o wielkim sercu i bardzo nam i Adusiowi pomogła.
Dziękujemy za dotychczasową pomoc i przypominamy, że zbiórka nadal trwa:
https://www.siepomaga.pl/f/glosemzwierzat/c/2060

>>Więcej o ADUSIU