Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
fasolka01
31 sierpień 2015r.

W sobotę około godziny 20:00 w Skórzewie na Batorowskiej doszło do potrącenia malutkiego kotka. Kierowca nie miał szans, maluch wyskoczył na drogę prosto pod koła. Jedna z nas była świadkiem wypadku. Kierowca wraz z pasażerką natychmiast wyszli z samochodu, kotek zesztywniał, ale nadal stał, przeszedł kilka kroków na sztywnych łapkach i upadł. Z głowy leciała mu krew. Ponieważ Aga tamtędy przejeżdżała, wyciągnęła z auta transporter, wpakowała kotka do środka i poleciła kierowcy zawieźć kotka do całodobowej lecznicy współpracującej z fundacją. Kierowca wraz z pasażerką pędem pognali i tak dziś, w poniedziałek, kotek nadal jest z nami, żyje.
Niestety, doszło do pęknięcia kości czołowej, kotek stracił wzrok, ma nienaturalnie poszerzone źrenice, ma obrzęk mózgu. Rokowania są ostrożne. Wczoraj wieczorem sam ładnie jadł, jednak w nocy doszło do pogorszenia, wystąpiły objawy neurologiczne, mały był bardzo pobudzony, głośno miauczał i kręcił się w kółko. Otrzymał środki na uspokojenie, czekamy na konsultacje z neurologiem.
Nie wiemy co będzie dalej, rokowania są bardzo ostrożne, jednakże kociak walczy.
Pomóżcie nam walczyć o kociaka, prosimy o składkę bo koszta szykują się ogromne, to nasz trzeci kot w szpitalu.
Prosimy też o dom dla malucha. Nie wystawimy go przecież z powrotem na Batorowską.
Udostępniajcie Kochani, w facebooku siła !
Fundacja „Głosem Zwierząt”
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
tytuł: kociak z wypadku

01 wrzesień 2015r.

Maluszek nadal nie widzi i jest pobudzony. Lekarz prowadząca, po konsultacji z neurologiem, zaleciła badanie tomografem. Tylko w ten sposób dowiemy się czy jakiś odłamek kości nie wbił się w mózg kotka lub czy nie ma jakiegoś krwiaka. Badanie kosztuje 530 zł, a narkoza do badania stanowi pewne ryzyko, uznałyśmy jednak po nocnych naradach, że należy je wykonać, gdyż w tej chwili jedynie utrzymujemy stan obecny lekami. Gdyby nie doszło do zaburzeń neurologicznych, stan kotka oceniono by na dobry i nie byłoby potrzeby użycia tomografu. Uznano by, że obrzęk mózgu schodzi. Jednakże kręcenie się w koło i pobudzenie oznacza, że zdjęcie RTG mogło nie pokazać jakichś mikro uszkodzeń. Dziś kotek będzie poddany badaniu, opis badania będzie wykonywany wieczorem, także rezultat podamy jutro rano. Błagamy o kciuki, modlitwy, ciepłe myśli. Boimy się o malucha bardzo. Prosimy też o wsparcie finansowe. Badanie tomografem to koszt 530zł, cała reszta badań, które kotek już przeszedł też kosztowała sporo. Rachunek przekracza już tysiąc złotych.

02 wrzesień 2015r.

Maluch dzielnie zniósł badanie tomografem. Na wyniki i pełen opis badania musimy jednak poczekać do jutra. Mamy dzwonić po 15.00. Pocieszające jest to, że nie powtórzyły się problemy neurologiczne. Źrenice się trochę zmniejszyły choć kot nie odzyskał w pełni wzroku. Czasem wydaje się wodzić wzrokiem za palcem, innym razem nie reaguje. Z uwagi na skok leukocytow włączono nowy antybiotyk. Nadal nie mamy gdzie zabrać dzieciaka po wyjściu ze szpitala.

04 wrzesień 2015r.

Wyniki nie są zadowalające. Spróbuję zreferować w miarę precyzyjnie, mimo, iż tematyka jest trudna i zahacza o neurochirurgię. Badanie wykazało, że odłamki kości przesunęły się w stronę mózgu. Niestety, nie widać dokładnie czy mózg został jedynie delikatnie odkształcony bez naruszenia jego struktury (wersja optymistyczna) czy odłamki spowodowały perforację mózgu. Jeśli struktura nie została naruszona, jest szansa, że kotek da sobie radę bez ingerencji chirurgicznej. W tej chwili ma się dobrze, ma apetyt, objawy neurologiczne ustąpiły na razie, nawet wodzi trochę za palcem przesuwanym przed oczami, lekarze jednak nie mają pewności czy widzi, czy po prostu wibrysy stały się wyczulone. Jeśli jednak doszło do naruszenia tkanek, prawdopodobnie dojdzie do postępującej martwicy tkanek mózgowych. Oznacza to, że problemy neurologiczne wrócą, a w konsekwencji kot umrze. Naruszenie tkanek wymaga operacji. Ryzykownej operacji na mózgu jednakże dającej szansę na przeżycie. Co da nam odpowiedź czy odłamki kości naruszyły strukturę mózgu? Rezonans magnetyczny. Takiego badania nie wykonuje się w Poznaniu, zostaje nam Wrocław lub Warszawa. Koszt 900zl. Nigdy wcześniej nie spotkałyśmy się z takim zagadnieniem, z neurochirurgią małego kociego mózgu. Nie mamy wiedzy. Ufamy lekarzom. Co nam pozostaje? Niebawem założymy zbiórkę na Siepomaga i organizujemy transport na rezonans…

07 wrzesień 2015r.

Uwaga Uwaga ! Jestem dziewczynką !
Jakoś w tym całym powypadkowym rozgardiaszu, nie wpadłyśmy na to by sprawdzać płeć kotka. W lecznicy jest zapisany jako „kot z wypadku” i tak jakoś się utrwaliło, że to kot.
A dziś Pani doktor nas poinformowała, że kot to dziewczynka !
Kiciunia otrzymała więc nowe imię FASOLKA.
Fasolka czuje się lepiej, leukocyty, które wcześniej były wywindowane w górę spadają. Biochemia w porządku. Kicia niewątpliwie coś widzi.
Lekarze jednak zalecają czym prędzej wybrać się na rezonans, gdyż jeśli miałaby być operowana, to czas ma duże znaczenie.
Wydzwaniamy więc na przemian do Wrocławia i Warszawy i szukamy szybkiego terminu, jutro rano powinnyśmy się dodzwonić do dr Wrzoska.
Kicia nadal zbiera pieniążki (brakuje jeszcze duuuuuużo) i szuka domku tymczasowego oraz stałego.

>>Więcej o FASOLCE