Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Kotki kłopotki

7 maja 2019 r.

Zdarzają się takie sytuacje, że ktoś zgłasza prośbę o zabranie kotów przebywających na jego terenie. Tak było i w tym przypadku. Dzika kotka okociła się w ogrodzie starszych Państwa w Dopiewcu. Na początku kotki były dokarmiane, fakt ich istnienia zgłoszono nawet jednej organizacji z Poznania, ale mijały miesiące i nic się nie zadziało. Kotki urosły, zdziczały jak ich mama i żyły na terenie ogrodów i działki budowlanej szykowanej pod nowe bloki. W końcu jedna z sąsiadek zgłosiła sprawę nam. Bodźcem do napisania maila był jej rasowy kot, który zaczynał znaczyć teren w związku z obecnością intruzów na ogrodzie sąsiadów.

Pojechałyśmy, zobaczyłyśmy i co było robić… połapałyśmy. 3 dzieciaki bo matka niestety od jakiegoś czasu przestała się pojawiać. Złapałyśmy je choćby do sterylki, jednak z nadzieją, że się zsocjalizują – w końcu mają zaledwie pół roku. Niestety, dzieciaki nie rokują… Nie chcą kontaktu z człowiekiem, dwójka z nich nie daje się dotknąć bez grubych rękawic. Obsługa ich klatki to wyzwanie. Nie ma sensu ich męczyć, najlepiej byłoby je wypuścić. Ale gdzie? Pan dokarmiający kotki ma już 80 lat i przyznaje, że kotów już nie chce na swoim terenie. Na działce budowlanej za płotem trwają zaawansowane prace budowlane- powstaje blok. Koty nie bardzo mają gdzie wracać, na miejscu nikt ich nie chce dokarmiać.

Takich sytuacji nie lubimy bardzo w dziale kocim, bo miejscówek na bezpieczne wypuszczanie dzikich niechcianych kotów z przetrzymaniem, dokarmianiem i ewentualną opieką wet brakuje, a kotów w podobnej sytuacji jest sporo. Może Ty znasz takie miejsce?