Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Desperacki apel o dom dla Kitki

16 czerwca 2019 r.

Czy dla Kitki jest szansa na dom? PILNIE SZUKAMY DT/DS. Kitka to kocia babcia, której życie nie było wesołe. Niestety, nadal nie jest, a szanse na dom ma praktycznie zerowe. Dzielimy się z Wami desperackim apelem o dom dla Kitki mając nadzieję, że jej historia wzruszy jakieś wspaniałe ludzkie serce i los Kitki się odmieni.

Kotka mieszkała w schronisku. Nie wiemy jak tam trafiła, lecz wiemy, że została z niego adoptowana. Nic dziwnego, jest piękna, jest kochana, kocha i tuli człowieka z całych sił. Kto by nie chciał takiego kota? Niestety, jest coś z czym Kitka sobie nie radzi i co ciąży nad jej życiem jak fatum – nie zawsze trafia do kuwety. Została zwrócona z tej adopcji, do schroniska.
Później, została adoptowana po raz drugi przez dobrych ludzi, którym ten fakt nie bardzo przeszkadzał. Niestety, z wielu względów, nie potrafili oni otoczyć kotki należytą opieką. Kotka trafiła do nas od nich zapchlona, wychudzona, odwodniona, z odparzoną pupą od wiecznego rozwolnienia.

W fundacji udało się opanować rozwolnienie, udało się odpchlić i podkarmić koteczkę. Ma ładne futro, przytyła. Niestety, oprócz tego, że załatwia się do kuwety, załatwia się też poza nią. Na podłogę, nigdy na łóżko czy kanapę, ale jednak, poza kuwetą – raz na dzień lub raz na dwa dni.

Z tego względu Kitka nie może znaleźć domu ani stałego, ani tymczasowego. Nikt jej nie chce, a my nawet nie do końca się dziwimy. Zapytajcie sami siebie czy bylibyście w stanie codziennie znosić kupkę na podłodze? Kitka mieszka w piwnicy u naszej niezmordowanej wolontariuszki, która codziennie po Kitce sprząta. Żadna z nas nie może wziąć do domu kolejnego kota, mamy ich po prostu za dużo, więc wiele kotów trzymamy w kociarni lub tymczasowo w piwniczce wolontariuszki, równocześnie szukając im domu. Boimy się jednak, że dla Kitki nigdy go nie znajdziemy.

Kitka nie jest młoda, spędza starość przenoszona z miejsca na miejsce. Patrząc na nią mamy roztrzaskane serducha, połamane na kawałki. Dlaczego? Ze względu na Kitki wyjątkowy charakter.

Ta kocia babcia tak bardzo łaknie miłości człowieka, uwagi, dotyku. Desperacko pragnie kontaktu i z całych sił biegnie na kocich łapkach gdy tylko orientuje się, że ktoś wszedł do piwnicy, by przytulić się, by poczuć ludzką rękę. A gdy ją poczuje, tuli ją łapkami i nie chce puścić, jak na zdjęciu.

Jesteśmy załamane w imieniu Kitki. Czy starość w piwnicy z odwiedzinami 2 razy dziennie to wszystko co możemy, my ludzie, jej zaoferować?

Pomóżcie nam udostępnić wiadomość o Kitce w Polskę. Może jest w naszym kraju ktoś komu ta wada nie przysłoni wspaniałego całokształtu Kitki…

Pomóżcie nam jej pomóc.

(Sesja zdjęciowa Kitki została wykonana podczas 3 dniowego pobytu Kitki u wolontariuszki Michaliny, gdzie Kitka trafiła na czas remontu piwnicy, w której Kitka przebywa. Niestety, Kitka już u Michaliny przebywać nie może. Michalina ma za dużo kotów).

Więcej o Kitce możecie przeczytać TUTAJ.

Kontakt w sprawie adopcji: fundacja@glosemzwierzat.pl