Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

 

27 listopada 2019 r.

Popatrzcie na naszą Ślicznotkę. Pamiętacie ją, prawda? To cudowna kotka, która jest pod naszą opieką już dobre 2 lata.

Niedawno zauważyłyśmy, że Ślicznotka kiepsko chodzi. Już kiedy do nas trafiła, widać było, że jest coś nie tak z tylnymi łapkami, jednak było to bardzo słabo zauważalne. Zrobiliśmy wówczas kotce zdjęcie rtg, które pokazało małe zwyrodnienie stawów, więc wydawało się, że przyczyna tych drobnych zaburzeń jest wyjaśniona.

Teraz jednak kotka chodziła dużo gorzej, nóżki są słabe, zarzuca tyłem ciała, do tego zauważyłyśmy, że jej kręgosłup jest „sztywny” również w odcinku szyjnym. Weterynarz stwierdził, że to nie stawy i zalecił rezonans magnetyczny głowy i odcinka szyjnego kręgosłupa – padło podejrzenie oponiaka.
Natychmiast umówiliśmy się do kliniki we Wrocławiu (w Poznaniu nie ma rezonansu dla zwierzaków). 14 listopada Paulina pojechała ze Ślicznotką na badanie. Niestety to co usłyszała na miejscu, kompletnie nas załamało. Diagnoza jest jak wyrok: Ślicznotka ma zaawansowane zmiany degeneracyjno-zanikowe mózgowia. Innymi słowy komórki mózgowe ulegają zniszczeniu, mózg dosłownie zanika dzień po dniu i nie możemy nic z tym zrobić, nie możemy temu zapobiec.
Tu znajdziecie opis badania: https://bit.ly/2QUgpbm

Jedyne co możemy, to spróbować lekami spowolnić ten proces, by polepszyć Ślicznotce komfort życia, które jej pozostało. Jesteśmy załamane. Przed wyjazdem do Wrocławia oponiak wydawał się najgorszą możliwą diagnozą. A przecież wtedy można by walczyć, można by operować, a to co usłyszałyśmy nie daje nam żadnych szans na walkę.

Ile Ślicznotka ma czasu – nie wiemy. Nie sposób przewidzieć jak szybko komórki jej mózgu będą ulegały zniszczeniu. W wyniku choroby jej zachowanie prawdopodobnie będzie się zmieniać: kotka może zapominać ludzi i rzeczy. Coś co zna może nagle wydawać się jej czymś nowym. Może stać się bardzo czuła lub agresywna bez powodu. Problemy z chodzeniem i równowagą mogą postępować, mogą dojść problemy ze wzrokiem.

Ślicznotka przyjmuje obecnie steryd, który poprawi jej komfort życia i może trochę spowolnić postęp choroby. Niestety może też przy okazji osłabić organizm, co w związku z tym że kotka jest nosicielką FIV, może zwiększać ryzyko łapania różnych infekcji. W tym wszystkim nie ma dobrego wyjścia, niestety nie będzie też szczęśliwego zakończenia. Kiedy będzie bardzo źle, jedyne co będziemy mogły jeszcze zrobić to pomóc jej odejść.

Kitunia na dzień dzisiejszy czuje się dobrze (wyłączając problemy z nóżkami i równowagą). Ma apetyt, z chęcią bawi się piłeczką, uwielbia się przytulać i być głaskana. Jest przecudowna, kochana, bardzo delikatna i taka krucha. Będziemy dbać, chuchać i dmuchać na to słodkie maleństwo, żeby, tak długo jak to możliwe, czuła się szczęśliwym kotkiem.

Więcej informacji o Ślicznotce znajdziecie:   >>TUTAJ<<