Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

5 grudnia 2020 r.
Międzynarodowy DZIEŃ WOLONTARIUSZA
Bez nich Fundacja głosem Zwierząt nie mogła by istnieć.
Ogromny „kombajn” jakim jest nasza działająca od 2011 roku organizacja to machina, która pracuje non stop. To doskonale naoliwiona maszyna napędzana przez wzorowo funkcjonujący silnik. Pracuje rano, pracuje popołudniu, pracuje wieczorami. Nocami, czasem śpi, czasem pracuje w trybie awaryjnym.
Tu oliwą jest miłość do zwierząt, napędem motywacja do pomocy, silnikiem są oni – wolontariusze.
Za ponad tysiącem uratowanych zwierząt (psów, kotów, ale też kilku ptaków, jeży, królików i zwierząt gospodarskich) stoi gigantyczny nakład codziennej pracy kilkudziesięciu osób. Nie widzicie tego na co dzień, dlatego dziś opowiemy Wam czym jest praca wolontariusza w FGZ. Poświęćcie chwilę.
Praca wolontariusza to ogromny ładunek emocjonalny.
Morza wylanych łez za tymi, którym nie udało się pomóc, miliony uśmiechów wywołanych udanymi adopcjami, ulga w serduchu, gdy uda się dowieźć zwierzę do kliniki na czas. Dużo śmiechu przy obserwacji zabaw naszych podopiecznych, trochę nerwów przy napięciach w zespole, tony dyplomacji przy rozmowach z interesantami. Praca wolontariusza to kula emocji, która sprawia, że czuje się życie mocno, do bólu.
Praca wolontariusza, to praca fizyczna.
Spacery z psami, sprzątanie boksów w schronisku, sprzątnie w kociarni, codzienne transporty zwierząt, noszenie transporterów, dźwiganie karm, żwirów, a i czasem – lękliwych lub chorych psów. Organizacja eventów, kiermaszy to tony przeniesionych książek, uszkodzone kręgosłupy, nadwyrężone mięśnie. Wolontariusz ma krzepę.
Przede wszystkim jednak, praca wolontariusza to podarowanie (w naszym przypadku zwierzakom) tego, co mamy w życiu najcenniejsze – CZASU. Podarowanie im cząstki swojego życia, często kosztem innych, równie cennych możliwości spędzania czasu. To codzienna analiza ankiet adopcyjnych, rozmowy z potencjalnymi chętnymi na adopcję, spotkania przedadopcyjne, zapoznania w przytulisku. To godziny w kolejkach u weterynarzy, to godziny na dyżurach w kociarni, to godziny na zbiórkach i eventach. To odpisywanie na maile, to wypełnianie sprawozdań, to pełna księgowość. To nasz czas wolny.
Niektórzy są z FGZ od niedawna, inni od wielu lat, jeszcze inni od samego początku. Jesteśmy absolutnie DUMNE z drużyny FGZ i wdzięczne za SIŁĘ DOBRA, która napędza ich do działania. To Ludzie Anioły, którzy w życiu nie teoretyzują – działają! Zmieniają świat na lepsze zaczynając od świata wokół siebie.
Tak bardzo, z całego serca DZIĘKUJEMY, że jesteście!
A i A.
/gwoli ścisłości – fundacja Głosem Zwierząt to organizacja non-profit. Żaden członek fundacji ani zarząd nie pobiera złotówki z racji swojej pracy na rzecz zwierząt./