Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
29 grudnia 2020 r.
Piękna, mądra, kochana, delikatna, wrażliwa, radosna, miła i w ogóle w każdym calu najlepsza na świecie! To mógłby być koniec opisu, ale wciąż nie wiadomo w kim jesteśmy tak bez pamięci zakochani, więc śpieszymy z wyjaśnieniem, że mowa jest o Brysi. Brysia to najukochańsza istota na świecie, ma kilka ładnych lat, nie wiemy dokładnie ile i nie zamierzamy jej wyliczać, bo to nie wypada. Brysia jest sunią w typie owczarka kaukaskiego, ma wspaniałe, mądre oczy, uśmiecha się do nas szeroko i z nadzieją patrzy w przyszłość, bo wierzy, że znajdziemy jej najlepszy na świecie dom, w którym będzie bezpieczna, należycie zaopiekowana i kochana do końca swoich dni. Gdy ją poznaliśmy była w fatalnej kondycji: bardzo chuda i odwodniona, ale najgorzej wyglądała jej sierść i skóra. Prawdopodobnie przeszła zapalenie skóry spowodowane inwazją pcheł, świadczyły o tym liczne rany na całym ciele, skołtuniona i brudna sierść odchodziła całymi płatami, to czego nie udało wyczesać musiało zostać ogolone, a Brysia kąpana w specjalnym szamponie. Jakby tego było mało miała bardzo zaropiałe oczy i uszy. Stan zapalny w uszach był tak silny, że lejąca się z nich ropa posklejała zupełnie sierść, tworząc ogromne, ciężkie dredy. Brysia bardzo dzielnie znosiła wszystkie zabiegi, choć początkowo była bardzo nieufna. Bała się obcych ludzi, nie chciała wychodzić z budy, zupełnie nie znała smyczy, ale jednocześnie pozwalała na wszystko – na zaglądanie do budy, delikatny dotyk, wycięcie kołtunów z sierści i inne zabiegi pielęgnacyjne, w końcu na założenie obroży i przypięcie linki. Jej pierwszy spacer był wielkim wydarzeniem tak dla niej, jak i dla nas. Brysia ostrożnie stawiała kroki, ale z ogromnym zainteresowaniem zbierała wszystkie zapachy z otoczenia, widać było, że niewiele jej trzeba, aby się przełamać, bo miała wielką chęć poznawania świata. Naszym zadaniem było tylko jej w tym troszkę pomóc. Daliśmy wspólnie radę i Brysia dziś to zupełnie inny pies, jest otwarta, chętna do kontaktu z ludźmi, radośnie wychodząca na spacery, oddychająca pełną piersią na tyle, na ile to możliwe w przypadku psa bezdomnego. Szukamy teraz dla niej kochających ludzi, którzy podarują jej nowe życie u swego boku, wpuszczą ją do domu i do swego serca. Brysia potrzebuje do życia spokojnej okolicy, blisko terenów zielonych, z których będzie mogła korzystać podczas codziennych spacerów. Jest dużym psem i nie nadaje się do życia w bloku, nie wydamy jej też do życia tylko i wyłącznie na podwórku, to wrażliwy i kontaktowy pies, który powinien żyć blisko swoich ludzi. Brysia jest już zdrowa, ma aktualne szczepienia, jest zabezpieczona przeciwko pasożytom, przed adopcją zostanie wykastrowana. Może zamieszkać w domu z innymi zwierzętami. Brysia czeka na dom w okolicy Poznania. Bardzo prosimy o udostępnianie naszej kochanej dziewczyny!
Kontakt: 506 907 047, paulina@glosemzwierzat.pl