11 marca 2021 r.
Mało który pies potrafi tak rozweselić dzień, jak Tilka. Nawet najwięksi ponuracy miękną, gdy przez chwilę popatrzą chociażby na zdjęcia tej uroczej suni, która wraz z trójką swoich maluchów trafiła do nas pod koniec lutego. Troskliwa, cierpliwa, ciepła – taka jest na co dzień w stosunku do szczeniaczków, a gdy te zasypiają lub oddają się harcom, okazuje się być bardzo towarzyska w stosunku do ludzi, z którymi bardzo szybko łapie nić porozumienia. Nie jest jednak typem psa, który za wszelką cenę będzie się wdzięczył do każdego, kogo pozna, nic z tych rzeczy. Tilka lubi najpierw wybadać grunt i ocenić po swojemu, czy warto się kolegować, czy też nie. Najczęściej jednak stwierdza, że warto, a my ze swojego doświadczenia możemy powiedzieć, że warto na pewno kolegować się z Tilką. Dlaczego warto? Bo to istotka nad wyraz pozytywna, grzeczna i delikatna, której towarzystwo ma iście terapeutyczne działanie i przynosi ludziom same korzyści. Dziewczyna bardzo ładnie chodzi na smyczy, nigdzie się nie spieszy, zachowuje się, jakby wiele już w życiu widziała i nie miała powodów do ekscytacji byle czym. Bez smyczy chodzi tak samo, jak na smyczy: nigdzie nie odbiega, nie ucieka i nie trzeba specjalnie przejmować się tym, co robi, bo wiadomo po prostu, że nie robi nic złego. Warto dodać, że z innymi psami dogaduje się równie dobrze, jak z ludźmi, a koty również nie robią na niej większego wrażenia. Jak to nie jest psi ideał, to na pewno niewiele jej już brakuje. Tilka jest zdrowa, ma około 2 lat i jest średniej wielkości pieskiem – powinna jeszcze trochę przytyć i docelowo ważyć ok. 19 kg. Do adopcji będzie gotowa nie wcześniej niż po 10 kwietnia, na razie zajmuje się jeszcze swoimi szczeniakami, które przygotowuje do samodzielnego życia.
Bardzo prosimy o jak najwięcej udostępnień!
Kontakt: 506 907 047, paulina@glosemzwierzat.pl