Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

10 lipca 2022 r.

Często apelujemy tu do Was o pilny TYMCZAS dla kota, prosimy o odpowiedzialne DOMY TYMCZASOWE.
Dziś wyjaśnimy Wam pokrótce co to dokładnie oznacza być „domem tymczasowym” dla kota z fundacji i jakie obowiązki i przywileje wiążą się z tym zaszczytnym stanowiskiem!
Koty, które trafiają do fundacji to często koty po przejściach. Oczywiście, zdarzają się koty zdrowe, młode i zsocjalizowane – one szybko odnajdują się w kociarni i równie szybko znajdują nowe domy. Jednak większość naszych kocich podopiecznych cierpi na dolegliwości fizyczne (wymagają leczenia i/lub operacji) lub psychiczne (zlęknione, po przejściach, niezsocjalizowane).
Fundacja prowadzi własną kociarnię w Poznaniu i wspiera kociarnię w schronisku w Dopiewie. W tych miejscach jesteśmy w stanie być raz dziennie. Dyżurni codziennie sprzątają klatki kotów na kwarantannie, czyszczą kuwety, myją miski, nakładają jedzenie, podają leki i głaszczą koty. Dyżur w poznańskiej kociarni trwa kilka godzin – tyle jest pracy przy kotach. Przyznajemy, miewamy trudności ze „spięciem” grafiku tak, by każdy dzień w tygodniu był stale obsadzony. Nadal bardzo potrzebujemy wolontariuszy na dyżurnych w kociarni (o tym może inny post wkrótce), ale dbamy o to, by każdego dnia ktoś w kociarni się pojawił! Niestety, nie jesteśmy w stanie robić tego częściej. Dlatego, tak ważne są „domy tymczasowe”!
Domy tymczasowe to takie, które godzą się wziąć do siebie kota na czas leczenia, opieki pooperacyjnej, socjalizacji – do momentu znalezienia domu stałego. Oczywiście, w przypadku chęci adopcji kota przez dom tymczasowy – jest taka możliwość. Co więcej, często sprawy przybierają taki właśnie obrót, dlatego domów tymczasowych nieustannie nam brakuje!
Ciężko nam umiejscowić potrzebę „tymczasowania” w czasie – czasem domem tymczasowym jest się tylko miesiąc (np. gdy mały rudy kotek potrzebuje podawania leków, ale szybko zdrowieje i znajduje dom stały), a czasem kilka lat (np. Thelma i Louise – starsze kotki, które szukają wspólnego domu na ostatnie lata życia).
Dom tymczasowy – w zależności od potrzeb kota – podaje mu leki, zastrzyki (np. obecnie kot Tuptuś bardzo potrzebuje regularnego podawania insuliny!) lub po prostu jest… mieszka z kotem, socjalizuje go, oswaja jego traumy i lęki okazując mu cierpliwość i spokój.
Leczenie kotów z domu tymczasowego pokrywa fundacja. Żwirek i jedzenie – w zależności od sytuacji finansowej fundacji i domu tymczasowego – ustalamy indywidualnie.
Jeśli przebrnąłeś przez cały ten tekst i zastanawiasz się jak zostać domem tymczasowym fundacji, wypełnij niezobowiązująco ankietę, a my się z Tobą skontaktujemy i porozmawiamy o dalszych krokach.
Dowiedz się więcej tu