Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

18 października 2022 r.

PROSZĘ PRZECZYTAJ!

„Cześć! Nazywam się Księżniczka Pusia Kicik, a swoje arystokratyczne imię zawdzięczam trzem panom z ochrony, którzy się mną opiekują – każdy nadał mi jedno z moich trzech imion. Czasem nazywają mnie też pieszczotliwie Pupulką, ale nie wiem czy to przystoi damie, reagować na pseudonim od intymnej części mojego małego ciałka…

Od dwunastu lat mieszkam w dyżurce ochrony przy zakładzie na Smochowicach w Poznaniu. Moich trzech opiekunów stworzyło mi tu ciepły i kochający dom, dawało mi jeść, tuliło mnie, woziło do weta gdy byłam chora i zabierało na obchód dookoła zakładu – bardzo to lubię i sama dopominam się o takie spacery głośnym miauczeniem.
Teraz ten dom niestety stracę – zakład zmienia właściciela, a on rezygnuje z ochrony. Moi obecni opiekunowie nie mogą mnie zabrać, ponieważ mają już inne zwierzęta w domach.

Ostatni dzień gdy dyżurka będzie moim domem jest 30 października, więc już za 2 tygodnie…

Życie mnie nie oszczędzało – zostałam potrącona przez samochód, przez co straciłam większość ogonka i musiałam przejść operacje biodra, za którą zapłacili obecni właściciele zakładu – tak bardzo mi przykro, ze już niedługo nie będę mogła liczyć na ich dobre serce….
Do teraz troszkę krzywo chodzę, co nie zniechęca mnie wcale przed spacerami po terenie firmy – dalej się nie zapuszczam. Korzystam ładnie z kuwety.
Zdaje sobie sprawę, że moja uroda jest dość oryginalna, żeby nie powiedzieć radiowa. Nadrabiam urokiem płynącym z filigranowej sylwetki (niecałe 3 kilo), czułością, z którą się ocieram i tulę do ludzi, towarzyskością i nakolankowością, łagodnym usposobieniem oraz nieustannym ugniataniem łapkami gdy jestem zadowolona – nawet podczas chodzenia ugniatam podłogę, po której idę! Może dlatego mam takie duże dłonie.

Zaprzyjaźnieni ludzi obiecali, ze zrobią mi niezbędne badania przed wysłaniem mnie do nowego domu – teraz tylko takowy musi się znaleźć.

Proszę, nie pozwólcie mi mieszkać na ulicy. Jako księżniczka jestem bardzo delikatna, i nie poradzę sobie w betonowej dżungli.
Bardzo proszę o dom, a odwdzięczę się miłością, mruczeniem i grzaniem kolan”

Fundacja bierze udział w procesie adopcyjnym i bardzo prosimy o dom dla tej kotki.

Znamy tych ludzi i kota, chcemy by trafiła do dobrego domu już na zawsze.

PILNIE POTRZEBNY DOM TYMCZASOWY:
https://glosemzwierzat.pl/jak-pomoc/dom-tymczasowy/

A najlepiej stały:
https://glosemzwierzat.pl/adopcje/adopcje-zasady/