OGIOLAFOLIONDIN

07 czerwiec 2013r.

Dzień dobry! Mam na imię Ogi!

Jestem dwumiesięcznym kocurkiem i już sam potrafię pałaszować jedzonko, bezbłędnie trafiam do kuwety, a w dodatku mam śliczne szare futerko, którego pozazdrościć mógłby niejeden dorosły kocur!  Teraz jestem już zdrowy i  nie psikam, ale przyznać muszę, że było ze mną kiepsko. Miałem koci katar i rzęziło mi w oskrzelkach. Na szczęście trafiłem do kociego doktora i dostałem sporo kłujków w dupkę, tabletek i kropelek do oczek … nie było mi łatwo, ale dzielnie to wszystko znosiłem. Odważny i wytrwały ze mnie koteczek!
Uwielbiam pałaszować jedzonko, bawić się piłeczką, wspinać na drapak i być rozpieszczanym- głaskanie po brzuszku mile widziane! Szczerze przyznam, że jestem idealnym kandydatem dla każdej rodziny. Za Twoją miłość i uwagę odwdzięczę się stukrotnie. Tylko otwórz przede mną  drzwi do swojego mieszkania, a  sam otworzę drzwi do Twojego serca.

 

Hej Wam! Mam na imię Olaf!
Mam 6 tygodni i pełno energii! W harcach nie mam sobie równych! Jestem już zdrowym kocurkiem, choć przyznam, że było ze mną krucho… Byłem bardzo słabiutki, ale trafiłem do kociego doktora, dostałem sporo zastrzyków, miałem kropelki w oczkach i smarowany nosek na glutki. Powiem Wam w sekrecie, że nie za bardzo to lubiłem. Ale już teraz jestem silny niczym tygrys i brykam sobie energicznie za moją piłeczką! Nigdy się nie nudzę, potrafię znaleźć zabawę w mgnieniu oka, wystarczy piłeczka, papierek lub kawałek sznurka. Gdy kończy mi się energia, chętnie ucinam sobie słodką drzemkę w cieplutkim i wygodnym miejscu. Nie pogardzę Twoimi kolankami, a gdy ich brak chętnie skorzystam z mięciutkiego fotela lub ciepłej ładowarki od Twojego laptopa. Szukam domku, w którym będę mógł się bawić i figlować! Ze mną nigdy nie będziesz się nudził! Zostaniemy kumplami?

 

Dzień dobry, to ja Oliwka!
Jestem drobniutką 6 tygodniową kicią. Mam cudownie błyszczące i miłe w dotyku czarne futerko.
Urodziłam się na terenie ogródka, trafiłam pod opiekę Fundacji, bo było ze mną kiepsko … Byłam bardzo chora, mocno kichałam, miałam glutki w nosie i rzęziło mi w oskrzelkach. Trafiłam do kociego doktora, który podał mi sporo lekarstw i teraz czuję się już całkiem dobrze. Mam jeszcze delikatne zmiany na oczkach, cieszę się jednak, że widzę doskonale mimo że początkowo byłam bardzo słabiutka. Jestem wrażliwym dzieciaczkiem, lubię delikatne zabawy, a najbardziej lubię mizianko po brzuszku! Szukam domu wiecie? Bardzo chciałabym być kochana i głaskana. Uwielbiam zwiedzać świat i często znajduję ciekawe zakamarki! Lubię spędzać czas z ludźmi, a najbardziej na ich kolankach, wtedy jest mi tak cieplutko i milusio! Mówią o mnie kruszynka, bo jestem bardzo drobniutka i to ponoć dodaje mi uroku, ale ja wiem, że najcenniejsze mam serduszko! Kocie serduszko gotowe, aby pokochać bezgranicznie i na zawsze! Pomożesz mi?

 

Dzień dobry, mam na imię Ondin!
Mam dopiero dwa miesiące, a już tak dużo przeszłam … Przyznam Wam, że pierwsze tygodnie mojego życia nie były kolorowe.
Byłam bardzo chora i zaniedbana, ale dzięki pomocy dzielnych wolontariuszek jest mi coraz lepiej! Niestety w wyniku tych strasznych chorubsków straciłam jedno oczko. Jestem dzielną kicią i nie przejmuje się tym, bo wiem, kocie życie jest wspaniałe! Uwielbiam się bawić z moimi braćmi i pokazywać im kto tu rządzi!  Oprócz ujarzmiania rodzeństwa, całkiem nieźle znam się na ludziach! Gdy przychodzą smutni lub zdenerwowani wdrapuje im się na kolana i mruczę melodyjne pirackie przyśpiewki. Najbardziej jednak lubię usadowić się na bocianim gnieździe ( ramie też może być ) i obserwować świat. Bo świat, widziany nawet jednym oczkiem jest przepiękny!
Aktualnie szukam bezpieczniej kącika, gdzie mogłabym poczuć się prawdziwie kochaną. Może sprawisz, żeby stał się nim Twój dom?

 

>>Więcej o OGIM
>>Więcej o OLAFIE
>>Więcej o OLIWKA
>>Więcej o ONDIN
Wróć do góry