08 listopad 2013r.
Stefania już od roku mieszka w swoim domku gdzie jest bezpieczna i kochana. Patrząc na nią dzisiaj, aż trudno uwierzyć, że aż dwa miesiące trwało zanim jej tymczasowa opiekunka mogła ją pogłaskać. Stefa, była mocno wystraszonym kotkiem. Kiedy jednak już zobaczyła, że głaski są fajne stała się wybitnym wymuszaczem kiziutów.
W swoim nowym domu nadal nieufnie podchodzi do nowych ludzi. Kiedy ktoś się pojawi na horyzoncie, Stefa lubi siadać w swoim “sokolim gnieździe”, czyli na wysokiej szafce i obserwować. Kiedy stwierdzi, że nic jej nie grozi i intruz “przybył z pokojowymi zamiarami”, łaskawie schodzi z szafy i pozwala się głaskać.
