03 grudnia 2013r.
Kolejny dzień i kolejne kłody. Jakiś czas temu zwrócono się do nas z prośbą o pomoc dla Tory, psiaka, którego po śmierci właściciela awaryjnie przygarnęli.
Niestety do tej pory nikt nie zechciał adoptować suni, która nadal czeka, a my nadal szukamy.
W zeszłym tygodniu jej tymczasowych opiekunów spotkała okrutna tragedia – pożar domu, stracili wszystko.
W pożarze zginął jeden z psów należących do tych ludzi. Dom został podpalony, osoba która to zrobiła przyznała się do winy. W tym tygodniu będą wyniki sekcji zwłok psa.
Ludzie są w beznadziejnej sytuacji.
BARDZO PILNIE POTRZEBNA JEST OSOBA O WIELKIM SERCU, która ZAADOPTUJE TORKĘ.
To nie jest łatwe, ponieważ to nie młody psiak, który ma problemy z nerkami i potrzebuje karmy specjalistycznej. Potrzebbna jest karma Hills k/d, gdyż tylko ją sunia toleruje. Tora bardzo potrzebuje domu, jest chora i chudziutka. Potrzebuje opieki, miłości i ciepła.
Czy i tym razem zdarzy się cud i nierasowy i niemłody psiak znajdzie bezpieczne schronienie …
Często mówimy, że to niesprawiedliwe, że nasi pupile żyją krócej od ludzi i szybciej odchodzą …. tym razem sprawiedliwości stało się zadość, Tora przeżyła swojego opiekuna i co jej z tego przyszło ….
Opiekunowie Torki też potrzebują pomocy. Potrzebne dosłownie wszystko, stół, pralka, sztućce, naczynia, zastawa, pościel,ręczniki, środki czystości, farba do odmalowania pomieszczeń, wszystko poszło z dymem.
Gdyby ktoś z Państwa chciał pomóc poniżej adres, na który można wysyłać dary: Justyna Jeżak, ul. Konarowa 14/5, 61-463 Poznań tel: 531 002 422
