09 czerwiec 2014r.
Muri całe swoje dotychczasowe życie spędził na krótkim łańcuchu, ważącym kilka kilogramów, „bo taki akurat był”… Budę zastępowała mu garstka rozsypujących się desek. Często głodny, spragniony, zawsze samotny. Jedyne słowa jakie jego były właściciel powiedział na temat Muriego brzmiały: „do piachu z nim”.
Mimo zaznanej w życiu krzywdy Muri jest bardzo ufny. Lgnie do człowieka, podstawia się do głaskania i przytulania. Nieśmiało macha ogonem i zerka w oczy, jakby mówił: „naprawdę chcesz mnie pogłaskać? Mnie?? Nie jestem pewien, czy na to zasłużyłem..”. Jest bardzo łagodnym, kochanym i posłusznym psem. Jeśli tylko ktoś da mu szansę, pokocha na zabój i każdego dnia będzie odwzajemniał miłość, którą się go obdarzy.
Mimo, że nie jest już młodym psem, wierzymy że znajdzie się ktoś kto go pokocha i pokaże, że może być szczęśliwy i bezpieczny, że zazna jeszcze szczęścia w swoim życiu. Muri jest zaszczepiony i odrobaczony.
Szukamy dla niego domu tymczasowego lub stałego, gdzie będzie mógł zapomnieć jak bardzo jego życie było niesprawiedliwe.
