kaziu02
04 marzec 2015r.

Pamiętacie Kazika?
Na pierwszy rzut oka kocur był cały zaropiały, oczy sklejone, z pyszczka lała się ropa. Niestety pierwsze oględziny w gabinecie weterynaryjnym pokazały, że sprawa jest o wiele poważniejsza- kocur ma połamaną żuchwę, ubytek języka i rozszarpaną wargę, w uszach coś co wyglądało jak świerzb. Kot prawdopodobnie został silnie uderzony w głowę (potrącenie przez auto, cios kijem?), bo poza widocznymi urazami, to co wydawało się świerzbem było skrzepami krwi, patyczki do czyszczenia uszu były całe zakrwawione. Poza tym w wypadku kot stracił większość zębów. Uraz miał miejsce zapewne kilka dni przed znalezieniem kotka, bo miał już oznaki odwodnienia. W celu dokładniejszej diagnostyki konieczne było wykonanie prześwietlenia. Kotek dostał środki przeciwbólowe i kroplówkę żeby go nawodnić i odżywić. Dziś przejdzie operację składania żuchwy, niestety okazało się, że szczęka też jest pęknięta (!). Koszt wszystkich zabiegów i hospitalizacji będzie ogromny. Kazik sam nie poprosi o pomoc dlatego my prosimy w jego imieniu. Potrzebne pieniążki (za już otrzymane pięknie dziękujemy, zbieramy jednak dalej), kotek będzie wymagał rekonwalescencji i opieki, pomocy przy jedzeniu. Na ten moment nie mamy nikogo kto chciałby go przyjąć… Może ktoś mógłby? chciałby?

>>Więcej o KAZIU
Wróć do góry