kaziu01
05 marzec 2015r.

Kaziu prosi o dom tymczasowy/ dom stały (Poznań) !
Kazik już po operacji. Wg lekarza prowadzącego przebiegła ona pomyślnie, zwłaszcza, że dziś rano samodzielnie zjadł całą puszkę karmy. Żuchwa została poskładana, rozdarcia pozszywane, jedynie nie udało się złożyć szczęki (uraz już był zbyt zaawansowany), ale ona zrośnie się , co najwyżej z dwumilimetrowym przesunięciem, co nie będzie miało wpływu na funkcjonowanie kocura. Kazik jest prawdziwym szczęściarzem, bo pomoc przyszła w porę. Do pełnego wyzdrowienia potrzebuje teraz najbardziej kącika, pełnej miski i ręki do głaskania, bo jest bardzo miłym, przyjaznym, rozmruczanym kotem. Na chwilę obecną nie mamy żadnego wolnego miejsca w domu tymczasowym. Może znajdzie się ktoś kto umożliwi Kazikowi powrot do pełnej sprawności? Kot nie potrzebuje jednak specjalnej opieki, bo je samodzielnie, nie trzeba wykonywać przy nim żadnych zabiegów. Jutro ma wyjść z kliniki i jeśli nie znajdzie się dla niego żadne miejsce to trafi do klatki do szpitalika. Pomijając fakt kosztow takiej opieki to klatka nie jest dobrym miejscem dla sprawnego fizycznie kota, ktory do tej pory chodził własnymi ścieżkami. Wiemy, że już dużo zrobiliście dla Kazika wpłacając pieniądze na jego operację, ale prosimy w jego imieniu o więcej- o dom tymczasowy.

>>Więcej o KAZIU
 
Wróć do góry