vincent12

12 kwiecień 2012r.

Vincent spędził prawdopodobnie najpiękniejsze święta w swoim życiu pod okiem Agnieszki i Jej Rodziny.

Z dnia na dzień jego stan się poprawia, powoli chowają się jego kosteczki, głaskanie go nie jest już tak bolesne jak wcześniej. Z psiaka bije coraz większa radość!

W domu Agnieszki nauczył się do czego służą psie zabawki, zaprzyjaźnił się z kotkiem rezydentem, z którym spał w swoim legowisku. Był nawet na spacerku w lesie, biegał luzem, ale w ogóle się nie oddalał, cały czas szedł przy nodze.

Jedynym problemem Vinniego jest lęk separacyjny. Wyje kiedy zostaje sam. Poza tym to chodzący ideał.

>>Więcej o VINCENCIE

Wróć do góry