lucek02

28 kwiecień 2012r.

Lucjan zadomowił się już absolutnie. Jest nieznośnym kocim łobuzem, któremu wybacza się wszystko przez wiek młodzieńczy. To bardzo kochany urwis, pieszczoch domagający się uwagi i głaskania.

Zupełnie bezproblemowy co do kotów, choć trochę zaczepny, a nie zawsze kotki rezydentki mają ochote na adorację.

Jest bardzo mało strachliwy, kompletnie nie boi się owczarki, która lubi ingerować w kocie sprawki i ustawiać sobie mniejeszych.

Nudzi sie w domu, ale jak chodzi na spacery to lubi broić i przede wszystkim lubi długo nie wracać. Już raz jego tymczasowa opiekunka organizowała akcję poszukiwawczą i znalazła łazęgę w piaskownicy z dziećmi na placu zabaw. Na widok Asi, Lucek chciał znowu dać dyla, więc zabawa w berka trwała ładne 15 minut.

Poza tym je za dwóch, chociaż nie tyje tylko zdawać by się mogło rośnie. No i za dwóch też zapełnia kuwetę, ale przynajmniej robi tylko do niej.

Świetnie zniósł kastarcję, zupełnie bezproblemowo.

Jest małą marudą, lubi sobie pogadać, pozaczepiać, czasami do przesady, że już nie wiadomo czego chce.

Uwielbia siedzieć na platformie w kocim domku i patrzeć na wszystko z góry albo chować się pod szafki w kuchni i denerwować całą resztę zwierzyńca.

Poza tym gotowanie nie może się odbywać bez jego udziału, a kąpiel bez jego dozoru. Wszystko musi zostac dotknięte i najlepiej jak sie da zepsute.

To dziarski urwis, kóremu dużo do szczęscia nie trzeba, już w pełni zdrowy i wyczekujący domku na stałe.

>>Więcej o LUCKU-PIRACIE

Wróć do góry