Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzony: ok. 2018/2019 r.

Zdrowie: w trakcie diagnostyki, FIV pozytywny

Stosunek do ludzi: potrzebuje kontaktu z człowiekiem, żeby się oswoić, ale nie boi się, przyjacielsko nastawiony, stęskniony za dotykiem

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: nie miał kontaktu

Koty: niezainteresowany innymi kotami

Inne: bardzo dostojny i delikatny, zrównoważony

 

Baltazar o sobie:

Cześć! Jestem Baltazar.

Mam ok. 6-u lat. Moja kocia historia nie zaczęła się zbyt ciekawie. Żyłem sobie na terenie pewnej firmy, gdzie tak naprawdę nikt się mną nie interesował, byłem po prostu zaniedbany, baardzo źle się czułem 🙁

Pewnego dnia ktoś mnie zauważył i zabrał z tego miejsca. Od razu pojechałem do weta żeby mnie zbadał, w takim stanie było to wręcz konieczne. Niestety badania nie były pozytywne, okazało się, że mam zapalenie pyszczka. Jakby było tego mało, dodatkowo okazało się, że mam pozytywny FIV. Co oznacza, że nie mogę być z innymi zdrowymi kotełami, bo mogę je zarazić 🙁

Kiedy jestem w klatce jestem bardzo smutny, bardzo się cieszę, że chociaż czasem jakaś ciocia wpadnie, pogłaskać mnie, dać jakiegoś smaczka, wtedy chociaż przez chwilkę jestem szczęśliwy. Jestem z tego powodu bardzo zmartwiony i nie mogę tego zrozumieć, że muszę być oddzielnie 🙁 Czekaja mnie jeszcze różne badania, ale już się rozglądam za domkiem. Wiem, że w moim przypadku to będzie ciężkie ale wierzę, że gdzieś jest ten cudowny człowiek (może być i kilku) ale tych co będą na co dzień 🙂 , którzy mnie przygarną i pokochają!

Proszę o dom tymczasowy, będę bardzo wdzięczny, na pewno pomogłoby mi to żeby się zaprzyjaźnić z człowiekami 😀 A ja w zamian za to obiecuję być najlepszym kotełem pod słońcem!!!

Poznaj historię Baltazara:

8 czerwca 2022 r.

Poznajcie BALTAZARA
Baltazar zaczął pojawiać się na terenie pewnej firmy w Skórzewie. Dobry człowiek nie przeszedł obojętnie. Wypożyczył od nas klatkę łapkę chcąc złapać kocura na kastrację i wypuścić w miejscu bytowania, bo kotek nie dawał się złapać bez sprzętu. Niestety, przez kilka dni spędzonych na próbie łapania stan kota się pogorszył i okazało się, że wymaga leczenia Ostatecznie kocur trafił do schroniska w Dopiewie – w dniu przyjęcia miał kleszcze, pchły i łyse place na tułowiu.
Baltazar jest po pierwszych badaniach krwii, pobrano próbki pod kątem grzybicy – na szczęście wynik jest negatywny, bo przy grzybicy jest strasznie dużo pracy wymagające współpracy kota – nacieranie, kąpiele, itd. Kot dostał preparat na kleszcze i pchły.
Baltazar ma do usunięcia parę zębów, ale czekamy z takimi zabiegami aż zdrowotnie będzie trochę lepiej – wtedy też zrobimy kastracje.
Jeśli chodzi o zachowanie to Baltazar w klatce jest bardzo miły, pozwala się miziać po główce. No nie ma z nim problemu, oswoił się z ludźmi i daje się głaskać i podawać leki.
U weterynarza jedynie pokazał charakterek i nie chciał za bardzo współpracować.
Dziś już jednak, gdy widzi człowieka w schronisku, to nawołuje, by się nim zainteresować.
Niestety, test paskowy pokazał FIV.
Czekamy na wyniki testu z krwi.
Bez względu na wynik – dom tymczasowy będzie baaaardzo potrzebny. Kocurek nie chce już wracać na wolność.

16 sierpnia 2022 r.

Wąsatki BALTAZAR i RAMI – dwa kochane FIV-ki skazane na życie w schroniskowej klatce…

Trzy litery, które oprócz FIP przerażają kociego wolontariusza najbardziej to FIV. Wirusowy zespół deficytu odporności. Dla wielu kotów to wyrok. Nie wyrok śmierci, wszak FIV nie jest bezpośrednim zagrożeniem życia. Ze słabą odpornością zadbany kot może żyć szczęśliwie wiele lat, jeśli jest niewychodzący. To jednak wyrok klatki. Izolacji. FIV-ki nie mogą przebywać z innymi kotami, gdyż FIV jest zaraźliwy, więc siedzą w klatkach izolowane… tydzień, miesiąc, rok… co to za życie?

Ludzie boją się adopcji kotów FIV+, zupełnie niesłusznie. RAMI i BALTAZAR to jeszcze w miarę młode, kilkuletnie kocury, które w niczym nie odstają od kochanych kocurów zdrowych. Tylko pozytywnym paskiem na teście…

Pilnie potrzebujemy domów tymczasowych lub stałych dla chłopaków. Siedzenie w klatce może fizycznie im nie zagraża, lecz psychicznie jest cierpieniem. Chłopaki potrzebują człowieka, lgną do niego. Szukamy dla nich domów, kochających, rozumiejących.

Prosimy, rozważ adopcję FIVka. Masz wątpliwości? Napisz do nas, opowiemy Ci o opiece na kotem FIV+, byś mógł podjąć świadomą decyzję.

RAMI ma więcej białego koloru na pysiu, BALTAZAR czarnego.

Galeria:

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 665 796 817

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)