Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzony: ok. 06.2018

Zdrowie:  odrobaczony, zachipowany, zaszczepiony, wykastrowany, testy Fiv/ Felv ujemne

Stosunek do ludzi: pozytywny

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: nie miał kontaktu         

Koty: pozytywny

Inne: —

Batman o sobie:

19 czerwca 2020 r.

Na imię mi Batman. Miałem być w kociarni tylko przez chwilę, szybka sterylka, rach ciach i powrót na wolność. Mówili, że nie będą mnie trzymać na siłę, jak ja tylko siedzę za kuwetą i nie chcę się z nimi zaprzyjaźnić. Nie mogę powiedzieć, że byłem dziki, bo wszystko sobie zrobić dałem, głaskać się dałem, a jak ktoś się uparł żeby mnie tak głaskać i głaskać, to się coś dziwnego działo, jakby mi się coś w środku włączało i zaczynało mruczeć… Po sterylce okazało się, że mam świerzba, więc mój chwilowy pobyt w kociarni trochę się przedłużył. A jak poszła plota, że Batman mruczy jak sie go głaszcze, to coraz więcej osób chciało to zobaczyć na własne oczy i głaskało. A im częściej głaskali, tym mi się szybciej to mruczenie włączało. A potem stało się znowu coś dziwnego, bo mi się coś kazało obrócić na plecy i brzuch pokazać… Więc teraz oni mnie po tym brzuchu miziają, a ja sobie mruczę, bo mi się mruczenie włącza. I już nie siedzę za kuwetą, bo tam wcale nie jest tak wygodnie! Ktoś rzucił, że może by ten Batman został jak taki fajny, ktoś inny go poparł, że faktycznie będa z niego ludzie, głosów na tak było coraz więcej,… Zostałem i szukam domu. Już nie chcę iść na wolność, bo tam nie będzie mnie nikt miział po brzuchu. Trochę jeszcze się boję czasem, ale to kwestia czasu. Nie mogę odkryć wszystkich kart od razu, moje najlepsze oblicze zostawiam dla moich własnych, prywatnych ludzi. Jestem bardzo ciekawy jak to jest mieć takich swoich ludzi! 

 

Poznaj historię Batmana:

15 czerwca 2020 r.

Batman przyjechał do nas tylko na sterylkę. Okazało się jednak, że w ciele przerażonego kocura drzemie dusza nieśmiałego kociego miziaka! Szukamy więc kawalerowi domu, bo szkoda go wypuszczać z powrotem na wolność. Komu kota?


 

8 lipca 2020 r.

Apelujemy o dom tymczasowy dla przerażonego Batmanka.
Kocurek jest z nami od czerwca i przez pierwsze tygodnie kwarantanny zdołał się ładnie otworzyć. Polubił mizianko w klatce, zaczynał mruczeć dyskretnie drapany pod bródką.

Czas kwarantanny minął, co wiąże się u nas z przeprowadzką do bawialni. Niestety, od tej pory Batmanek zamknął się w sobie i dosłownie – stapia się z kuwetą (co widać na głównym zdjęciu).

Szukamy dla niego spokojnego i cierpliwego domu tymczasowego, który pozwoli mu się znów otworzyć. To jedyna szansa na dom dla niego… w przyszłości.

17 sierpnia 2020 r.

Batmanek już od miesiąca jest w domu tymczasowym. Bardzo ładnie otworzył się na opiekunów, polubił głaski i nauczył się ich domagać. W domu którym mieszka jest również kot rezydent – chłopaki się tolerują ale Batmanek jest trochę przez niego zdominowany.

 

20 sierpnia 2020 r.

Batman ma się dobrze, z Panem Kotem czasem się ganiają. Na ogon Pana Kota lubi zapolować, ale poleżeć razem też dobrze.

Zwiedza mieszkanie i zrobił się całkiem odważny, poza momentami kiedy spanikuje i ucieka. Mimo momentów strachu, Batmanek próbował być nawet na tyle zuchwały żeby zjeść z miski, do której opiekun nakładał jedzenie. Nawet głośne „nie wolno!” go nie przestraszyło.

Batman w przeciwieństwie do pełnej miski gości się boi, ale chwila cierpliwości, może chrupek i już jest wszystko w porządku.

17 września 2020 r.

Batman odkrywa swoje kolejne oblicza podczas pobytu w domu tymczasowym. Najnowsze to: Batmanek – łakomczuch i Batmanek – łowca własnego ogona.

Jednym z ulubionych miejsc wypoczynku Batmanka zdecydowanie jest łóżko.

20 września 2020 r.
Różne ludzie mają wymagania przy adopcjach. Niektórzy szukają kota rudego, inni przytulastego, jeszcze inni spokojnego, ale jeśli ktoś szuka ELASTYCZNEGO, to Batmanek postanowił wystartować w tym castingu.
Kocurek wygina śmiało ciało prezentując swoje wdzięki do aparatu, w domu tymczasowym, w oczekiwaniu na dom stały.
Nie kupuj, adoptuj!

 

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)