Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzony: ok. 2016 r.

Zdrowie: wykastrowany, FIV dodatni, FeLV ujemny, zapalenie trzustki (w trakcie leczenia)

Stosunek do ludzi: jest płochliwy, ale lubi ludzi i domaga się pieszczot

Stosunek do dzieci: pozytywny, lubi kontakt z nimi

Psy: nie miał kontaktu

Koty: pozytywny, doskonale się dogaduje

Inne: lubi się bawić wędką, piłeczką i workiem z kocimiętką 

Bonifacy o sobie:

8 kwietnia 2021 r.

Poprosili mnie żebym jakoś się wypowiedział, więc spróbuję coś o sobie krótko opowiedzieć. Chociaż z tą długością to nie obiecuję, bo mam z pewnością co opowiadać. Na początku mieszkałem na terenie elaktrowni, czy jak to tam ludzie nazywają- kiedyś przeczytałem na budynku napis „Veolia”, może Wam to coś powie. Są tam bardzo mili ludzie, zajmowali się mną i kilkoma innymi kotami. Żyliśmy tak na wpół dziko- niby na powietrzu, ale mieliśmy opiekę ludzi. Któregoś razu zabrali mnie do lekarza bo moja łapa nie chciała się zagoić. Te wizyty… niby fajne ale miałem tyle dziwnych testów, wyglądało to trochę jak jakaś magiczna sztuczka, w wyniku której dowiedzieliśmy się, że mam zapalenie trzustki i FIV. W ten sposób zakończył się rozdział pod elaktrownią i byłem w takim domu tymczasowym. Był jeden problem- tamta właścicielka nie mogła się mną zbytnio zajmować. Była cudowna, ale była bardzo zajęta. W ten sposób moi wcześniejsi opiekunowie zwrócili się do Fundacji „Głosem Zwierząt” w poszukiwaniu nowego domu. Jestem teraz w innym domu tymczasowym razem z Nebulą, która też jest z Fundacji i ma FIV. Na początku trudno było mi się przystosować, byłem trochę zestresowany i każdy gwałtowniejszy ruch tych ludzi sprawiał, że czułem potrzebę by natychmiast się ukryć. Ale… minął jakiś miesiąc, przywiązałem się do moich tymczasowych właścicieli i muszę Wam wyznać, że uwielbiam pieszczoty. A te zabawki! Są świetne! Chyba nie ma takiej, która by mnie nie zainteresowała. Z Nebulą też się dogaduję. Bawimy się razem, jemy, śpimy obok siebie- naprawdę równa z niej kotka! No i ogólnie dobrze mi się żyje, ale chciałbym znaleźć dom stały. Wiecie, po tych wszystkich perypetiach (miało być krótko, a wyszło jak wyszło) chcę doświadczyć jakiejś stabilności- moja tymczasowa rodzinka jest super, ale wiem, że nie mogę tu zostać na zawsze. FIV to nie jest taka straszna sprawa- po prostu mogę przebywać jedynie z kotami, które też mają FIV, tak jak na przykład Nebula. Jeśli więc poszukujesz dwóch kotów, a myślę, że nie jesteśmy problematyczni, to jesteśmy jak najbardziej do dyspozycji! Albo mogę zaprzyjaźnić się z jakimś innym kotem z FIV. Mogę gdzieś też pojechać osobno, byłem również przez chwilę jedynym kotem w poprzednim domu tymczasowym i wiem, że samotność by mi nie doskwierała- wystarczy mnie duuuużo głaskać i o mnie dbać. Uwielbiam ludzi tak samo jak inne koty (może nawet bardziej, ale nie mówcie tego Nebuli). Nawet tych małych- w moim obecnym domu tymczasowym jest kilkuletni chłopiec. Bardzo go lubię. No, to chyba wszystko ode mnie. Bardzo chciałbym znaleźć stały dom!

Poznaj historię Bonifacego:

18 lutego 2021 r.

Po miesiącu pobytu w domu tymczasowym dumnie możemy stwierdzić, że Bonifacy odnalazł się tam wręcz idealnie. Z początku wycofany kocurek stał się domowym pieszczochem! Kociak czuje się już bezpiecznie i chętnie przebywa z domownikami, chociaż wciąż jest bardzo płochliwy – opiekunka tymczasowa podejrzewa, że Bonifacy mógł mieć jakieś złe doświadczenia z ludźmi w swojej przeszłości. Na szczęście ciekawskość wygrywa z dawnymi wspomnieniami i pozwala mu otworzyć się na nowy dom. Jest bezproblemowym kocurkiem, który lubi towarzystwo człowieka – a jeszcze bardziej lubi pieszczoty.
Wniosek może być tylko jeden – jak to stwierdził dom tymczasowy: „Fajny ten Bonifacy jest!”

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)