Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzony: ok. 08.2016 r.

Zdrowie: wykastrowany, testy FIV/FeLV ujemne, odrobaczony, zaszczepiony, zachipowany

Stosunek do ludzi: wystraszony, wymaga pracy i socjalizacji z człowiekiem

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: nie miał kontaktu

Koty: przyjacielski, bardzo lubi ich towarzystwo

Inne:

Colas o sobie:

Wkrótce…

Poznaj historię Colasa:

18 sierpnia 2021 r.

Jeśli ktoś kiedykolwiek zastanawiał się czy warto wziąć kota z fundacji na tymczas – odpowiadamy stanowczo: oczywiście! Colas już od miesiąca mieszka z naszą wolontariuszką i z każdym dniem widać, że robi znaczące postępy. Z przestraszonego, syczącego i apatycznego kota, stał się spokojnym i całkiem towarzyskim przystojniakiem! Wszelkie harce i zabawy nie są mu już straszne.

Zachęcamy do odpowiedzialnej adopcji!

30 sierpnia 2021 r.

Jeśli wciąż zastanawiasz się czy warto zostać domem tymczasowym dla kota z FGZ to poznaj proszę historię Colasa.

Kocur trafił pod opiekę fundacji w kwietniu tego roku. Jest jednym z czterech kotów, które zaczęły przeszkadzać człowiekowi…. Czym? A no niczym, tym, że są. Koty żyły sobie spokojnie na terenie jednej z poznańskich firm, miały ciepłe budki, pracownicy portierni je dokarmiali. Jednak po 4 latach i zmianie kierownika zakładu, koty zaczęły przeszkadzać. Padło ultimatum – miały zniknąć, albo sam się nimi zajmie….. No to trafiły do nas, niekoniecznie zadowolone z nowej sytuacji – aczkolwiek trudno się dziwić.

Każdy wolontariusz znający Colasa z kociarni, pamięta go jako dzikiego kota, który chował się w klatce, nie jadł, nie chodził do kuwety. Każdorazowe pojawienie się człowieka w pobliżu wzbudzało w nim strach. Niedługo po zakończeniu kwarantanny trafił do fundacyjnej bawialni. Obecność nowych ludzi i dużej ilości kotów zdecydowanie go przytłaczała, kocurek spędzał czas głównie chowając się w drapaku lub w najciemniejszym kącie pomieszczenia. Z czasem, gdy człowieka nie było, przemykał z jednego kąta do drugiego. Kot widmo…

Na początku lipca Colas trafił do domu tymczasowego. Zamieszkał u wolontariuszki razem z wychowankami fundacji Cami i Pedro. Początkowe tygodnie spędzał w izolacji i stopniowo był zapoznawany z rezydentami.

Po ponad miesiącu pobytu w domu tymczasowym jest kotem nie do poznania! Z wystraszonego dzikuska stał się towarzyskim kotem! Doskonale dogaduje się z innymi kotami, uwielbia zabawy wędka i piłeczkami. Każdego dnia staje się bardziej swobodny, coraz mniej się chowa pod stołem, częściej można zobaczyć go na kanapie czy wylegującego się na hamaku. Z wycofanego dzikuska stał się rezolutnym kocurkiem. Z zaciekawieniem eksploruje każdy kąt mieszkania, przyzwyczaja się do życia z człowiekiem i coraz mniej się go boi.

Historia Colasa jest przykładem, na to że domy tymczasowe ratują życia. Tymczasowanie kota nie kosztuje cię nic poza daniem mu czasu, przestrzeni i twojego zainteresowania. O resztę zadba fundacja.

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)