Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Esmeralda, kot do adopcji, Poznań, Dopiewo

Podstawowe informacje:

Urodzona: ok. 04.2017 r.

Zdrowie: odrobaczony, wykastrowany

Stosunek do ludzi: potrzebuje pracy

Stosunek do dzieci: nie miała kontaktu

Psy: nie miała kontaktu

Koty: pozytywny

Inne:

Esmeralda o sobie:

30 października 2019 r. 

Witajcie, to znowu ja – Esmeralda.

Od samego urodzenia życie nie było dla mnie łaskawe. Minęły już ponad 2 lata, a pech nadal mnie nie opuszcza. Długo czekałam, aż ktoś zainteresuje się mną na tyle, by mnie zaadoptować. W końcu nadszedł ten moment, przeprowadziłam się do nowego domu. Nie jestem zbyt pewnym siebie kotem, więc bardzo się stresowałam nową sytuacją, co doprowadziło do problemów zdrowotnych. Prawdopodobnie dałoby się je szybko rozwiązać, jednak dla opiekunów załatwianie się poza kuwetą oznaczało tylko sprawianie im problemu. Po kilku miesiącach zadzwonili do moich dawnych ciotek z prośbą o zabranie mnie z powrotem. Gdy przyjechały, czekałam już w transporterku (zaskoczyło je to nieco, bo propozycja wizyty u weterynarza spotykała się z odmową spowodowaną tym, że nie da się mnie złapać…).

I tak oto wróciłam pod skrzydła fundacji, do mojego dawnego domu tymczasowego. Po wizycie u weterynarza, dostawieniu dodatkowej kuwety i wdrożonym leczeniu – problem załatwiania się poza kuwetą zniknął. W nocy, kiedy jest najspokojniej, zakradam się do łóżka mojej tymczasowej ciotki i przytulam się do niej. Wtedy ona mnie mizia, a ja nadal nieśmiało marzę, że kiedyś jeszcze ktoś mnie pokocha już na zawsze, na dobre i na złe. Są tu też dwie kotki rezydentki. Z jedną dobrze się dogadujemy, druga nie jest zachwycona moją obecnością i trochę się jej boję. Niemniej jednak, nie miałabym nic przeciwko sympatycznemu kociemu towarzystwu. 

Jeśli chciałbyś pomóc mi przełamać mojego życiowego pecha, pokazać, że jak każdy inny kot mam jeszcze szanse na kochający dom, dodatkowo nie zrazi Cię to, że długo nie będę typowo nakolankowym kotem, a w razie potrzeby nie będziesz bał się mnie złapać i zabrać do weterynarza… wypełnij proszę ankietę.

 

Poznaj historię Esmeraldy:

23 października 2019 r. 

Nasza Esme niestety wróciła z adopcji. Szukamy dla niej domu, który zrozumie, że kotka potrzebuję czasu, aby się otworzyć, który jest świadomy, że trzeba z nią troszeczkę popracować. Kto pomoże naszej Esme?

5 luty 2019 r. 

Esmeralda – opuściła swój dom tymczasowy i pojechała do nowego domu (w którym jest też adoptowany kilka lat temu również nasz inny podopieczny). Trafiła na fajnych ludzi, którzy rozumieją jej płochliwą naturę. Trzymamy kciuki za naszego zyzolka!

24 kwietnia 2019 r. 

Esme to 100% kota w kocie. Robi swoje, zajmuje się sobą, zniewoliła ludzi do nasypywania jej jedzonka, ale generalnie ten cały człowiek to ją może w futro pocałować.
Trafiła do nas gdy była malutka, chora, przeurocza. Wzbudziła ogromne zainteresowanie jednym zdjęciem w kąpieli (pamiętacie małego zyzolka z wielkimi wąsami kąpanego w niebieskich rękawiczkach? zerknijcie w galerię). Wtedy wiele osób chciało ją adoptować, pytali o nią, pisali. Nie mogłyśmy jednak wydać do adopcji chorego kota z lejącym się rozwolnieniem i odparzoną dupką. Teraz, Esme jest dużą kocią panną, nie tak słodką i uroczą (choć nas jej zez nadal rozczula) i gdy już jest zdrowa i gotowa do adopcji, nie pyta o nią nikt…
Esme ma sporo energii, lubi zabawę z innymi kotami, nie boi się kocura Bogdana, który próbuje dominować w stadzie. Esmeraldka nie da sobie w kaszę dmuchać. Bardzo chciałabym jednak mieć już swój dom, jedyny, na zawsze i swojego człowieka, którego mogłaby ostentacyjnie olewać.

29 sierpnia 2017 r.

Esmeralda trafiła do nas zaledwie 10 dni temu i już skradła nasze serca, mimo że kuwety (jeszcze) nie opanowała. Jest uroczym 2 miesięcznym dzieciątkiem, które zostało złapane na Dębcu. Nie ogarnia rzeczywistości w klatce. Wygląda jak zagubione dziecko, któremu potrzebna by była nadal mama. Dawno nie mieliśmy kota, który zamiast do kuwety robiłby pod siebie. Nie możemy pozwolić, aby mała siedziała brudna i posklejana, dlatego też Esmeralda w ciągu krótkiego pobytu zaliczyła już kilka kąpieli. Dzielnie je znosi.

Kiedy do nas przyjechała miała na sobie mnóstwo pchlich rodzin, które wybrały sobie jej małe ciałko jako świetne miejsce do życia. Tych niepożądanych lokatorów na szczęście szybko się pozbyliśmy. Zostali eksmitowani. Esmeralda jest drobna i wyczuwalne są jej malutkie kostki. Nie jest (jeszcze) grubym, dobrze odżywionym kociakiem – co to to nie – jest na etapie nabierania ciałka. Na szczęście apetyt jej sprzyja – na to nie możemy narzekać.

Esme jest małym kocim dzieciątkiem, które potrzebuje opieki. Lubi być głaskana i otoczona troską – niestety na nadmiar tego w kociarni nie może narzekać, dlatego szukamy dla niej domu tymczasowego. Jest przyjazna i rozmruczana w trakcie głasków. Wierzymy, że w domowych warunkach nabierze nieco pewności siebie. Będzie mogła biegać, bawić się szaleć i być tulona kiedy przyjdzie na to pora. Teraz jest wystraszona, a głaskana szybko się rozluźnia. Na razie głowimy się jak dziewczynę przekonać do kuwety, ale wierzymy, że w domu szybciej opanowałaby te sztukę.

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

W tytule maila wpisz imię kota, na którego jest ankieta.