Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzony: ok. 04.2017 r.

Zdrowie: odrobaczony

Stosunek do ludzi: bardzo przyjacielski, uwielbia kontakt z człowiekiem, jest chętny do głasków jak tylko człowiek jest w okolicy

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu.

Psy: nie miał kontaktu

Koty: nie miał kontaktu

Inne: jest bardzo łagodny kotem, którego można pokochać od pierwszego wejrzenia.

Frugo o sobie:

3 czerwca 2019 r. 

Cześć, jestem Frugo

Kojarzycie takie zdjęcia porównawcze zabiedzonych kotów zgarniętych z ulicy w zestawieniu z nowym życiem w nowym domu? Aktualnie jestem na etapie tego pierwszego i tylko dzięki Waszej pomocy może powstać również drugie zdjęcie. Przybliżę Wam nieco bieg wydarzeń. Jakby się uprzeć, to nie było tak źle. Miałem świeże powietrze (a że zimne i z deszczem? No trudno, nie można mieć wszystkiego). Miałem towarzystwo (wraz ze mną błąkało się jeszcze 6 innych kotów). Dostawałem jeść (i to jak różnorodnie! Raz chleb, raz kasza, a czasem jeszcze mlekiem polane). Nikt mi się nie naprzykrzał, miałem spokój (chociaż też nikt nie zapytał, czy może bym nie chciał być pogłaskany). Weterynarze to zło, więc i nikt mnie tam nie ciągnął (przecież koty się same jakoś wyliżą). Pewnego dnia, ktoś mnie zauważył i wziął ze sobą w nieznane mi dotąd miejsce. Tak właśnie trafiłem do fundacyjnej kociarni. Już nie pada mi na głowę, a kiedy jest mi chłodniej, wtedy wtulam się w ciepły kocyk. Odkryłem nowe smaki – super pyszne mięsne puszki. Przekonałem się, że weterynarz to wcale nie zło, a całkiem miły człowiek. A w dodatku człowieki mnie miziają! Korzystam kiedy tylko mogę, przy każdej okazji, uwielbiam to!!! I bardzo nie chciałbym już wracać tam, skąd przyszedłem… Podobno jest takie miejsce, w którym jest jeszcze lepiej niż tu – nazywa się dom. Nie umiem sobie wyobrazić takiego luksusu, ale bardzo chciałbym się przekonać, jak to jest mieć taki dom. Jestem jeszcze trochę brudny, trochę wychudzony i trochę zasmarkany, ale to wszystko jest kwestią czasu. Chciałbyś pokazać mi czym jest dom i za jakiś czas zrobić mi zdjęcie porównawcze? Może to być nawet dom tymczasowy, i takim nie pogardzę. Jak już pewnie wszyscy zauważyli – nie jestem zbyt wybredny.

Jeśli czujesz, że moglibyśmy razem pisać moją dalszą historię, wypełnij proszę ankietę: http://bit.ly/ankieta-adopcyjna-kot

Poznaj historię Frugo:

29 maja 2019 r. 

FRUGO – 2 letni kocur ważący 2 kg.

Frugo trafił do nas kilka dni temu w stanie zagłodzenia i wyniszczenia, pokryty ogromna ilością wszołów. On i stado w którym przebywał karmiony był kasza i chlebem zalanym mlekiem.. To dorosły kocur, a waży 2 kilo.
Ma zapchany nos, wychodzi mu trzecia powieka, jest skrajnie niedożywiony. Ma wzdęty brzuszek. Codziennie jeździ na zastrzyki z antybiotyku oraz dostaje nospe i vetomune na odporność. Być może pod koniec tygodnia będzie można podać preparat na wszołki. Teraz musimy go dobrze odkarmić, aby nabrał ciałka. Przed nami jeszcze badania krwi.

Mimo jego stanu zdrowia, kocha wszystko i wszystkich i jest wdzięczny za odrobine ludzkiej uwagi.

Frugo potrzebuje domu tymczasowego!

Jeśli nie możesz wziąć Frugo do siebie, prosimy, wspomóż leczenie Frugo bo finansowo u nas kiepsko ostatnimi czasy

Fundacja „Głosem Zwierząt”
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW

6 czerwca 2019 r.

FRUGO ma się już trochę lepiej jak na kota, którego nawiedziły wszelkie plagi egipskie, ale nadal leczymy antybiotykoterapią, wzmacniamy i karmimy by nabrał trochę ciała.
Tymczasem, z lokalizacji pod Ostrowem Wlkp., z którego przyjechał do nas Frugo, trafiły do nas kolejne dwa zaniedbane koty. Niebawem i je Wam przedstawimy.

Bardzo potrzebny jest dom tymczasowy dla kocurka.

12 września 2019 r. 

Frugo trafił do nas wiosną jako chodzący szkielecik z kocim katarem i wszołami. Niestety, chłopak mimo odkarmienia, od maja choruje nieustannie. Przyplątały się do niego wszystkie możliwe dolegliwości świata i gdy myślałyśmy, że już, po kilku miesiącach walki o jego zdrowie, jest wyleczony i gotowy do adopcji – stracił apetyt i popadł w apatię .Wczoraj Fruguś był na pobieraniu krwi. Zobaczymy ki diabeł w nim siedzi .Prosimy o kciuki.

14 listopada 2019r.

Frugo już od ponad miesiąca jest w domu tymczasowym. Jest ogromnym miziakiem. Kiedy jego opiekunka wraca do domu stoi już w drzwiach i domaga się przytulanek i pieszczot. Lubi się też bawić, wręcz rozpiera go energia. Poza tym
jest dobrym współlokatorem. Lubi gości, nie boi się odgłosów sprzętów domowych, nie zostawia dużo sierści.
Po prosu kot-ideał. Bardzo polecamy Frugusia do adopcji!

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744