Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzony: ok. 10.2021 r.

Zdrowie: odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ujemne, wykastrowany

Stosunek do ludzi: potrzebuje oswajania, boi się człowieka

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: nie miał kontaktu

Koty: pozytywny

Inne:

 

Karmel o sobie:

Hej z tej strony Karmel!
Jestem młodym 7-miesięcznym kotkiem. Moja historia zaczęła się od przygarnięcia mnie wraz z mamą i rodzeństwem przez człowieków. Trafiliśmy jako małe kocięta w ciepłe miejsce i z duża ilością jedzenia. Mimo to byliśmy bardzo przestraszeni i nie ufni w stosunku do ludzi… nie wiem nadal czy mnie nie skrzywdzą, ale im więcej ich obserwuje tym coraz bardziej wydają się mili i ciepli.

Z każdym dniem staram się być bardziej odważny i ufny. Zacząłem zajadać jedzonko i nie uciekać co było bardzo dużym postępem. Kiedy śpię potrafię być niezłym kocim akrobatą. Przyjmuję najdziwniejsze pozycje.

Bardzo lubię Stinga, to mój straszy kolega. Jak będę większy chce być jak on. Pewny siebie gentleman!
Poszukuję domku, gdzie będę miał dużo cierpliwości oraz czasu żebym zapoznał się z nowym miejscem z czasem będę najlepszym przyjacielem człowieka! Fajnie byłoby mieć w tym domu takiego kumpla jak Sting!
Karmel

Poznaj historię Karmelka:

20 marca 2022 r.

Ile warte jest życie małego szarego kota? Niestety, musimy zacząć przeliczać je na pieniądze, których nie mamy… 😩💔
Zbiórkę założyły osoby prywatne, ale w 100% gwarantujemy jej prawdziwość i realną potrzebę.

„Karmelek to 7- miesięczny kotek, który przyjechał do nas w grudniu wraz ze swoim rodzeństwem. Wymagał dużo cierpliwości i delikatności, bo był wystraszony i zupełnie nie ufał ludziom. Chcieliśmy go oswoić i znaleźć mu dobry, kochający dom.
6 marca zauważyliśmy, że Karmelek jest osowiały, smutny i stracił apetyt. Kolejnego dnia nie ruszał się już z miejsca, był apatyczny, nie reagował na dotyk. Karmel zawsze był drobnej budowy, jednak teraz po prostu chudł w oczach…
Karmelek trafił do gabinetu weterynaryjnego, gdzie okazało się, że ma 40 stopni gorączki I płyn w brzuszku. We wtorek 8 marca dostaliśmy wyniki badań. Diagnoza była dla nas ciosem: kotek cierpi na ciężką, zazwyczaj śmiertelną chorobę zakaźną.
Od niedawna istnieje kuracja, która daje dobre efekty i szanse wyleczenia, jednak jest bardzo kosztowna. Wymaga też codziennego wykonywania bolesnych zastrzyków przez 3 miesiące, a w razie konieczności nawet dłużej…”

Potrzebny każdy grosz… każda złotówka to jeden zastrzyk więcej. Prosimy o pomoc.
https://zrzutka.pl/tbkn9g

11 kwietnia 2022 r.

Kochani, sprawa jest….
Diagnoza kotka Karmelka nie daje dużych szans na przeżycie – zabójcza, znana w świecie działaczy kocich wirusówka, która w ostatnich latach zbiera śmiertelne żniwo w gigantycznej skali. Jednak da się leczyć, są przypadki ozdrowienia – sami mamy ich na koncie kilka. Niestety, leczenie jednego kota z taką diagnozą to około 12 tysięcy złotych.

Wolontariuszki założyły zbiórkę na 8 tys., ale brak drastycznych zdjęć i natłok innych zbiórek powoduje, że idzie jak krew z nosa – podbijamy więc. Karmelek walczy.

18 kwietnia 2022 r.

Karmelek już od dłuższego czasu próbuje uzbierać na swoje leczenie. Nie ma się co oszukiwać – zbiórka nie idzie dobrze, wciąż nie mamy nawet połowy potrzebnej kwoty 😔
Kilkanaście dni temu, gdy kociak z każdym dniem stawał się coraz słabszy, postanowiliśmy zaryzykować i mimo braku gwarancji powodzenia zbiórki, zamówiliśmy pierwsze dawki leku – na tyle mogliśmy sobie pozwolić. Od czasu wdrożenia leczenia stan kotka jest wyraźnie lepszy, Karmelkowi wrócił apetyt i siły. Kuracja działa i to ogromnie cieszy.
My jednak stoimy przed realnym problemem skąd wziąć środki na kolejne dawki, które trzeba zaraz zamówić by kontynuować leczenie i nie zmarnować szansy którą daliśmy kociakowi niejako na kredyt 😔 Wiemy, że na kolejne dawki nie mamy już skąd wziąć, bo przed nami do zapłacenia bieżące rachunki, faktury za leczenie wszystkich podopiecznych, zakup podstawowej karmy do kociarni.
Karmelkowi kończy się czas, dlatego znów musimy prosić: pomóżcie nam w zebraniu środków na następna dawkę leczenia ratującego życie.
Każda złotówka, każde udostępnienie przybliża nas do podarowania zdrowia temu maluchowi.

23 lipca 2022 r.

Pamiętacie walkę Karmelka?

Szanse na wygraną były ostrożne. Dziś, wydaje się, że Karmelek wygra życie! Wszystko dzięki determinacji naszych wolontariuszy i lekarza prowadzącego, który podjął się przeprowadzić mało znaną w naszym kraju kurację. Przeczytajcie opis historii choroby tego niezwykle kochanego kocurka i jeśli możecie, wesprzyjcie kurację finansowo. Jeszcze kilka tysięcy brakuje, by uzbierać na pełen cykl.

Mamy świadomość, że leczenie nie jest tanie. Mamy świadomość konieczności optymalizacji kosztów fundacji i tego ile innych żyć udało by się za te pieniądze wyleczyć. U nas jednak jest tak, że każdy podopieczny traktowany jest jak nasz prywatny zwierzak. Gdy na pytanie „czy ratowałbyś swojego kota w ten sposób” odpowiadamy TAK, to tego fundacyjnego ratujemy też. Jeśli rozumiesz nasze podejście, pomóż nam je praktykować. Wpłać złotówkę lub po prostu podaj dalej…

14 września 2022 r.

Kochani, czy pamiętacie Karmelka i naszą heroiczną walkę o jego życie?

TAK, UDAŁO SIĘ!!!

Karmelek wyzdrowiał i ma się świetnie. Wyrósł na przystojnego młodzieńca i jedyne czego mu brakuje do szczęścia do prawdziwy dom i człowiek taki już na zawsze.

Bardzo wierzymy w to, że Karmel wpadnie w oko dobrej duszy co zechce dać mu dom.
Karmelek dobrze dogaduje się z innymi kotami, potrafi się nawet szczerze zaprzyjaźnić z innym kotem. Miał swojego przyjaciela do niedawna, z którym spał i razem lizali się po uszach. Jednak Rosko pojechał do domu… a Karmelek został z nami…

Karmel to spokojny kot, potrzebuje trochę czasu i ma swoje zasady w poznawaniu się z człowiekiem. Z kotem rezydentem będzie zdecydowanie łatwiej.

Udostępnij Karmelka albo wypełnij ankietę:

Zachęcamy też do wpłat na zbiórkę:
https://zrzutka.pl/tbkn9g

Galeria:

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 665 796 817

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)