Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

16 lutego 2021

Lui to sympatyczny, rudy gagatek, który trafił do nas z tej samej okolicy, co Lilo i Lea. Podobnie do nich jest bardzo wycofany, nieufny w stosunku do ludzi, zupełnie nie zna takich rzeczy, jak obroża, smycz, czy wychodzenie na spacer. Chowa się w budzie i stamtąd obserwuje to, co dzieje się na terenie schroniska. Spróbował też czmychnąć z boksu podczas karmienia, licząc na to, że na własną łapę poradzi sobie lepiej. Jak bardzo byśmy nie cenili wolności i prawa do decydowania o sobie, to jednak cieszymy się, że próby te nie zakończyły się sukcesem, a Lui wciąż jest z nami. Mamy dzięki temu szansę realnie mu pomóc, nauczyć go podstawowych rzeczy, zbudować w nim zaufanie do ludzi, sprawdzić jego kondycję i stan zdrowia. Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że nic poważnego mu nie dolega, choć nie należy do grubasków, to nie jest też specjalnie wychudzony ani zaniedbany. Szanujemy jego stan i kondycję psychiczną, damy mu czas na to, aby przychylniej spojrzał na ludzi, a w odpowiednim momencie zorganizujemy mu spotkanie z innymi psami, aby nie czuł się zupełnie samotny. Będziemy myśleć powoli o domu dla Luiego i wiemy na pewno, że w jego przypadku odpada zupełnie miasto ze wszelkimi swoimi „atrakcjami”. Lui musiałby zamieszkać w domu w spokojnej, naprawdę cichej, wiejskiej okolicy, gdzie nie będzie ulegał stresowi związanemu z ruchem ulicznym, tak pieszym, jak i samochodowym. Za opiekunów powinien mieć ludzi spokojnych, empatycznych, niewiele wymagających, ale za to rozumiejących i szanujących psią naturę. Lui bez przeszkód może zamieszkać z innymi psami, kocie towarzystwo też bez problemu zaakceptuje.
10 maja 2021

Lui zrobił już znaczące postępy w dziedzinie kontaktów z ludźmi. Nie przestał się zupełnie bać, ale zaczął za to wychodzić na spacery, oczywiście po wcześniejszym oswojeniu się z niezbędnymi akcesoriami. Obroża i smycz już go nie przerażają, a same spacery sprawiają mu nie lada przyjemność, zwłaszcza, że może na nich spotykać się ze swoim kolegą Lilo i koleżanką Tulisią i wspólnie z nimi buszować po lesie. Cieszymy się bardzo i czekamy na jego kolejne postępy, ale wiemy, że byłyby o wiele większe gdyby zamieszkał w swoim domu z kochającymi go ludźmi!

Adopcja w 3 krokach

Ważne: Między wypełnieniem ankiety a domową wizytą przedadopcyjną zawsze jest zapoznanie z psem w miejscu jego przebywania. Może to być przytulisko, dom tymczasowy lub hotel dla psów.

Masz pytania? Napisz: paulina@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 506 907 047