Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

3 października 2020

 

Naszym nowym podopiecznym stał się niedawno roześmiany Michaś. Jest dorosłym, około 7 letnim psem. To pies na swój sposób wyjątkowy, choć na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Psów wyglądających jak on są przecież tysiące: czarny, średniej wielkości, trochę w typie labradora… Co w nim zatem wyjątkowego? Sami właściwie nie wiemy, jak to nazwać, ale po spędzeniu z nim odrobiny czasu zaczyna się czuć coś, co sprawia, że Michaś staje się istotą bliską sercu. Może to ten szeroki, szelmowski uśmiech a’la Jack Nicholson? Nie jest to zupełnie wykluczone, ale na ostateczne wnioski jeszcze chwilę poczekamy. Michaś jest z pewnością fantastycznym kompanem spacerów w lesie i wszędzie tam, gdzie zielono. Uwielbia węszyć w trawach, przepada za kąpielami w rzeczkach i oczkach wodnych, nienajgorzej chodzi na smyczy, zaczyna też już reagować na przywołanie i zwraca uwagę na opiekuna. Bez dwóch zdań fajny z niego pies i liczymy na to, że szybko trafi na równie fajnych ludzi, którzy przygarną go pod swój dach.

20 maja 2021
Ponad pół roku ciszy w temacie Michasia nie nastroiło nas optymistycznie. Pozornie byliśmy na to przygotowani, bo nie jest już przecież psem najmłodszym, jest czarny i cechuje się nietypową urodą, ale żeby tak zupełnie nikt o niego nie zapytał, to już naprawdę przygnębiające. Wielka szkoda, że nikt jak na razie nie chciał go poznać, bo Michaś potrafi zrobić naprawdę dobre wrażenie na żywo, trzeba tylko chcieć dać mu szansę i spojrzeć na niego nie tylko oczami, ale i sercem. Ten pies jak powietrza potrzebuje zrozumienia i akceptacji, których prawdopodobnie nigdy od ludzi nie dostał. Może w końcu dostanie… Oby jak najszybciej!
15 października 2021
Piękne jesienne słońce w połączeniu z relaksującym oddziaływaniem pięknego lasu wywołały szeroki uśmiech na twarzy Michasia i wprawiły go w bardzo dobry nastrój. Chciałoby się, aby ta chwila trwała dłużej, żeby Michaś każdego dnia miał powód do radości  oraz warunki do złapania oddechu, wyciszenia się i normalnego korzystania z życia. Bez adopcji będzie to jednak niemożliwe, czekamy więc na nią, jak na zbawienie. Mamy świadomość, że Michaś nie jest zupełnie w typie większości adoptujących, jednak niezmiennie mocno wierzymy, że w końcu trafimy na kogoś, komu ten pies jest przeznaczony.
21 kwietnia 2022
Gdzieś w równoległej rzeczywistości, o ile występuje w niej problem bezdomności psów, adoptujący ustawiają się w kolejkach nie po szczeniaczki, a po psy dojrzałe, obdarzone charakterem, temperamentem i nieoczywistą urodą. Wśród tych psów bryluje nie kto inny, a sam Michaś, który przebiera w ofertach adopcyjnych dotyczących jego szanownej osoby i spokojnie analizuje wszystkie za i przeciw… Równoległa rzeczywistości, jeśli gdzieś jesteś, to obdarz nas na chwilę swoimi cechami i spraw dzięki temu, że nasz pampuszkowaty Michaś dostanie w końcu to, na co zasługuje. Nie daj się prosić, mocno na to liczymy!

Adopcja w 3 krokach

Ważne: Między wypełnieniem ankiety a domową wizytą przedadopcyjną zawsze jest zapoznanie z psem w miejscu jego przebywania. Może to być przytulisko, dom tymczasowy lub hotel dla psów.

Masz pytania? Napisz: remik@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 501 173 726

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)