Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

15 stycznia 2022

Mona jest niewielką, ważącą około 7 kilogramów sunią, która trafiła pod opiekę naszej fundacji po rocznym pobycie w jednym z mazowieckich schronisk. Rok temu została tam odwieziona po wypadku komunikacyjnym, w którym bardzo mocno ucierpiała – do tego stopnia, że do dzisiaj nie odzyskała sprawności w jednej z tylnych łapek. Mona radzi sobie jednak bardzo dobrze, funkcjonuje zupełnie normalnie, sprawnie się porusza i chce po prostu dalej żyć. Zabraliśmy ją do domu tymczasowego, w którym każdego dnia otwiera się coraz bardziej, nabiera zaufania do otoczenia i pokazuje, że jest po prostu bardzo fajnym i normalnym psem. Bez problemu dogaduje się z innymi psami, toleruje też koty. Ceni sobie ciszę i spokój, co zupełnie nie dziwi, ponieważ nie zdążyła jeszcze porządnie wypocząć po pobycie schronisku, który bardzo dużo ją kosztował. Mona zachowuje czystość w domu, nie robi na niej wrażenia zostawanie w domu bez obecności ludzi, gdy jest ładna pogoda lubi spędzać czas na świeżym powietrzu i wyjątkowo ceni sobie takie przyjemności jak dobre jedzenie i porządny wypoczynek po fajnym spacerze. Mona jest bardzo delikatna i łagodna, coraz bardziej potrzebuje bliskości i głaskania. Dziewczynka ma około 6 lat, jest zdrowa, ma aktualne szczepienia i jest wykastrowana. Szukamy dla niej nowego domu w spokojnej okolicy, blisko terenów zielonych, na które będzie mogła chodzić na codzienne spacery. Ta drobniutka dziewczynka już dość się naczekała. Mamy nadzieję, że ta delikatna i wrażliwa istotka szybko znajdzie kochający dom.
20 lipca 2022
Po konsultacji ortopedycznej, na którą zabraliśmy Monę, okazało się, że wykonana w przeszłości operacja na złamanej łapie przyniosła dziewczynie więcej złego niż dobrego. Nie dość, że sunia nie odzyskała sprawności, to zastosowane implanty nie tylko nie spełniły swojej roli, ale podrażniały tkanki, wywołując u Mony dyskomfort i ogromny ból. Na domiar złego nie ma już możliwości, aby jej pomóc w odzyskaniu sprawności i konieczna okazała sią amputacja… Po badaniach Mona została zakwalifikowana do operacji, którą ma już na szczęście za sobą i po której szybko dochodzi do siebie. Widać, że usunięcie chorej kończyny przyniosło jej ulgę, porusza się sprawniej i pewniej, ma dobry humor i nie traci nadziei na lepsze jutro. Wierzymy, że usunięta kończyna nie będzie stanowiła żadnej przeszkody i nasza dzielna Mona zostanie wkrótce adoptowana przez pisanych jej w gwiazdach ludzi.

Adopcja w 3 krokach

Ważne: Między wypełnieniem ankiety a domową wizytą przedadopcyjną zawsze jest zapoznanie z psem w miejscu jego przebywania. Może to być przytulisko, dom tymczasowy lub hotel dla psów.

Masz pytania? Napisz: paulina@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 506 907 047