Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

1 października 2019 r.

Zdarza się czasem, że niektóre ścieżki pomimo upływu lat ponownie się przecinają. Stało się tak niedawno w przypadku Steviego, którego los ponownie skierował pod naszą opiekę. Jego opiekunowie znaleźli się w sytuacji, w której nie mogli już dłużej zajmować się Steviem i podjęli niełatwą decyzję o przekazaniu go pod nasze skrzydła. I tak oto ponownie szukamy dla małego nowego domu! Stevie jest pięciolatkiem niedużym ciałem, ale za to wielkim duchem. Jest pewny siebie, choć odnosimy wrażenie, że w niektórych sytuacjach trochę za bardzo i staramy się zwracać mu uwagę na to, że czasami warto zwyczajnie wyhamować i zachować swoje zdanie dla siebie. Stevie potrafi żyć w zgodzie z psami, jednak muszą to być psy pewne siebie i zrównoważone, nie pozwalające wejść sobie na głowę. Do ludzi Stevie ma stosunek raczej obojętny, obcych traktuje z chłodnym dystansem i pieczołowicie pilnuje swojej osobistej przestrzeni, do bliskich jest już bardziej otwarty, a najbliższym pozwala praktycznie na wszystko. Stevie nie jest zdecydowanie entuzjastą towarzystwa dzieci, o wiele lepiej czuje się w otoczeniu ludzi dorosłych, którzy zachowują się w spokojny i przewidywalny sposób. Na pewno nie jest psem dla każdego, w szczególności dla osób, które myślą o adopcji pierwszego psa w życiu. Życie ze Steviem wymaga pewnego doświadczenia z psami, znajomości zasad komunikacji tego gatunku i gotowości do podjęcia pracy nad zbudowaniem z nim poprawnej relacji. Czego by jednak o Steviem nie mówić, w jego oczach jest jakiś taki charakterystyczny błysk, będący być może odzwierciedleniem jego prawdziwego, wewnętrznego oblicza, które zdecydowanie daje się lubić! Szukamy dla niego nowego domu i wierzymy, że uda nam się ta niełatwa sztuka!

 

10 lutego 2020 r.

Wciąż czekamy aż ktoś zadzwoni do nas w sprawie Steviego, ale nie jest to czas bezproduktywny, zwłaszcza jeśli chodzi o głównego zainteresowanego. Stevie, choć pozostaje ekscentrycznym indywidualistą, dał się poznać z dobrej strony i cieszy się z pewnością naszą sympatią. Ma swój świat i swoje zasady, ale nagina je czasem dla ludzi, podchodzi i spędza trochę czasu w towarzystwie, da się pogłaskać i wychodzi po angielsku. Z psami dogaduje się coraz lepiej, zwyczajnie stara się nie wchodzić nikomu na głowę i tego samego oczekuje też od innych. Miejmy nadzieję, że zbliżająca się już wiosna przyniesie coś miłego Steviemu i będzie mógł rozpocząć nowy etap swojego życia.

5 sierpnia 2020 r.

Delikatnie zaznaczamy, że lato – choć nie rozpieszcza – trwa w najlepsze, za chwilę się skończy, a Stevie jak czekał na nowy dom, tak czeka nadal i jak tak dalej pójdzie to może pogorszyć mu się humor. A tego bardzo byśmy nie chcieli, bo ostatecznie bardzo nam zależy na tym, aby nasze psy miały dobry nastrój. Czy ktoś wyjdzie nam naprzeciw i zwróci uwagę na Steviego? Miejmy nadzieję, że już niedługo tak się stanie.

5 marca 2021
W związku z faktem, że w sprawie adopcji Steviego zapadła niepokojąca cisza, a jemu samemu jakoś wyraźnie pogorszył się humor, postanowiliśmy podjąć odpowiednie kroki i zorganizowaliśmy szeroko zakrojoną akcję pod kryptonimem „Niech się Stevie nieco uszczęśliwi”. Zdziwilibyście się wiedząc, jak precyzyjnie opracowaliśmy wszystkie szczegóły, aby osiągnąć zamierzony cel. Nie możemy zdradzać wszystkich faktów, wiedzieć możecie natomiast, że dzięki naszym ruchom Stevie uśmiecha się znacznie częściej, poznał wielu nowych kolegów (dodajmy, że pierwszych od bardzo dawna) i na nowo odzyskał nadzieję na znalezienie kiedyś nowego domu. Z wielu względów postanowiliśmy przeprowadzić go do naszej przyjaciółki Moniki, u której schronienie znajduje wiele niechcianych psów, w tym kilka od nas, które dzięki jej profesjonalnemu, ale i bardzo empatycznemu podejściu mają szansę na normalne życie w świetnych, naturalnych warunkach. Stevie bez przeszkód może zamieszkać z innymi, fajnymi psami, kotami, nawet obecność koni mu nie straszna. Choć jest teraz daleko od nas, to wciąż dużo i ciepło myślimy o Steviem, wierząc, że w końcu znajdzie się ktoś, kto go adoptuje. Może to będzie jego rok.
1 lipca 2021
Biedny ten nasz Stevie, oj biedny. Ma jakiegoś niewyobrażalnego pecha, bo jak na złość nikt nie chce go adoptować, podarować domu i sprawić, aby na jego pyszczku każdego dnia gościł szeroki uśmiech. Nie poddajemy się jednak i nie załamujemy rąk, robimy, co możemy i nie pozostaje nam nic innego, jak cierpliwie czekać na ten jeden telefon, który być może odmieni los naszego Steviego. Lato dopiero przed nami, może wbrew wszelkim prawidłowościom to właśnie teraz znajdzie się ktoś, na kogo Stevie od dawna czeka.

Adopcja w 3 krokach

Ważne: Między wypełnieniem ankiety a domową wizytą przedadopcyjną zawsze jest zapoznanie z psem w miejscu jego przebywania. Może to być przytulisko, dom tymczasowy lub hotel dla psów.

Masz pytania? Napisz: remik@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 501 173 726

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)