Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzona: ok. 2013 r.

Zdrowie: wykastrowana, zaszczepiona, odrobaczona

Stosunek do ludzi: pozytywny, targnie do człowieka, lubi siedzieć na kolanach

Stosunek do dzieci: nie miała kontaktu

Psy: nie miała kontaktu

Koty: pozytywny

Inne: kotka ma spokojne usposobienie, szuka domu raczej bez dzieci

 

Irenka o sobie:

Cześć, jestem Irenka.

Moje życie nigdy nie było idealne, ale było całkiem fajnie – Człowieki mnie dokarmiały, więc nie musiałam się martwić o pusty brzuszek. Niestety w którymś momencie nad moim okiem pojawiła się bolesna ałka. I wtedy już zupełnie przestało mi się podobać. Ałka szybko urosła i każdy ruch powodował nieznośny ból.
Na szczęście Człowieki, które dawały mi jeść, szybko zareagowały. Zabrali mnie do dziwnie pachnącego miejsca z olbrzymim i zimnym stołem, do którego przyklejało mi się futerko. Ale zniosłam to dzielnie, bo udało im się pozbyć ałki. Niestety nie mogę wrócić do poprzedniego życia. Ałka co jakiś czas się odnawia i wtedy znowu muszę być dzielna i walczyć. Daję radę, a Człowieki mnie dopingują. Czasem nawet pozwalają posiedzieć na swoich kolanach – a wtedy jest najlepiej na świecie.
Jestem grzeczna, a inne koty – jeśli nie próbują się ze mną bić – są nawet okey. Muszę jeść specjalną karmę, ale po niej nie boli mnie brzuszek, więc nie narzekam.

Słyszałam, że jak się jest z Człowiekami w ich domu, to jest jeszcze fajniej – można się wylegiwać na ich ciepłych kolanach. Bardzo bym chciała, żeby ktoś mnie pokochał i zabrał do siebie.

Irenka

Poznaj historię Irenki:

25 lutego 2022 r.

Irenka była kotkiem dokarmianym przez ludzi w DPS Lisówki, nieopodal schroniska w Dopiewie.

Pewnego dnia przyszła z ogromnym guzem na głowie , nie było prawie widać oka , od razy została podjęta interwencja i kotka przyjechała do weterynarza i okazało się że ma ropień wypełniony ropą do tego bardzo bolesny. Rana została oczyszczona ale niestety na razie ropień powraca. Irenka miała wykonany wymaz i czekamy na wyniki . Irenka jest bardzo miłą, przyjazną koteczką, która ceni sobie spokój i wygodę , je specjalistyczną karmę gastro.

Irenka potrzebuje domu tymczasowego lub stałego – kogoś kto zagwarantuje jej spokój i będzie dbał o jej zdrowie. Irenka bardzo potrzebuje człowieka w swoim życiu.
Lubi spędzać czas na kolanach.

Oferujemy pełną pomoc zdrowotną i socjalną. Jeśli chcecie dać jej dom  –> wypełnijcie ankietę

27 kwietnia 2022 r.

Poznajcie kolejną podopieczną schroniska w Dopiewie – kocią Babcię Irenkę…
Kotka trafiła do schroniska z ogromnym ropniem na czole. Sprawa wydawałoby się prosta, ropa została usunięta, ale … znów się zebrała. Drugie podejście wymagało więc nie tylko oczyszczenia rany i antybiotyków, ale też założenia drenu. Na jednym ze zdjęć widzicie Irenkę z rurką wystającą z czoła. To właśnie to dziadostwo…

Babcia Irenka jednak dzielnie znosi takie drobne przeciwności losu, dopóki jest przytulana. Kotka jest niezwykle łagodna i czuła. Uwielbia przebywanie na kolankach człowieka. Niestety, jak widzicie na niektórych zdjęciach – kolejka do ludzkich kolanek jest w schronisku spora i nie zawsze się udaje, a jak już się udaje, to najczęściej nie na wyłączność.

Babcia Irenka musi więc współdzielić przytulasy z innymi kotami, najczęściej z równie szaroburą jak ona sama – Manią.
Dla takich kotów niezwykle ważne jest znalezienie domu tymczasowego. Irence się udało, niebawem opuszcza schronisko i jedzie na tzw. „tymczas”, by mieć namiastkę domu stałego w domu wolontariusza. Nie wiemy czy uda się znaleźć dom stały dla starszej kotki, a zatem „tymczas” jest świetnym rozwiązaniem, ratującym Babcię Irenkę przed latami w schronisku (choć jak wiadomo, w naszym jest akurat całkiem spoko , ale to jednak nadal tłok i brak należnej kotu atencji).

Wiele innych kotów czeka na dom tymczasowy w schronisku w Dopiewie i w poznańskiej kociarni. Dowiedz się więcej o idei „tymczasowania” w poniższym artykule i … aplikuj!
A my dobierzemy kota do Twojego zgłoszenia…

https://glosemzwierzat.pl/jak-pomoc/dom-tymczasowy/

10 października 2022 r.

Niestety nie udało się… Zmiana jaką miała Irenka okazała się nowotworem. Irenkę po długiej walce pożegnaliśmy w piątek…
Cieszy nas to, że ostatnie miesiące spędziła w cudownym domu, z kochającymi ją opiekunami.

A tak żegnają ją opiekunowie:

„Skrzeki zamiast miauków.
Twoje wierne czekanie pod drzwiami, kiedy „pikał” domofon sygnalizując nasz powrót do domu.
To z jakim zainteresowaniem podążałaś za nami po całym mieszkaniu, a zwłaszcza wtedy, kiedy była pora snu – jakbyś to Ty się nami opiekowała i wręcz nas zaganiałaś do łóżka, w którym uwielbiałaś drzemać przytulona do naszych głów.

To – i wiele więcej – sprawiło, że w naszych głowach i sercach będziesz zawsze wyjątkowa. Zapamiętamy Cię jako milusińską i kochającą kotkę, cieszącą się z życia mimo tego, jakie przeciwności losu przed Tobą postawiło. Jako prawdziwą fighterkę, najdzielniejszą na całym świecie.
Jest nam bez Ciebie pusto i ciężko, ale wtedy sobie przypominamy, że gdziekolwiek jesteś, już nic Cię nie trapi.
Nie ma bolących zwyrodnień stawów, nie ma gorzkich tabletek, nie ma rurki wystającej z obolałego czoła, ani problemów z oddychaniem. Cieszymy się, że przez ostatnie miesiące, kiedy tu byłaś, mogłyśmy Ci towarzyszyć i sprawić, żeby ten czas był dla całej naszej trójki niezapomniany i ogromnie Ci za to dziękujemy.
A teraz baw się dobrze – czeka już na Ciebie wspaniałe towarzystwo”

Irenko czekaj na nas, do zobaczenia!

Galeria:

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 665 796 817

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)