Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Pingwinek, kot do adopcji, Poznań, dopiewo16 kwietnia 2018 r.

Kotek Pingwinek szuka domku stałego albo tymczasowego.:)

Pingwinek to ok. 2-3 letni kocurek, który przybłąkał się razem z kolegą do podpoznańskiej firmy, gdzie był dokarmiany przez pracowników. Jedna z Pań tam pracujących postanowiła szukać domków dla tych kociaków. Niestety, nie jest to takie proste, kotki czekały, kolega Pingwinka został śmiertelnie potrącony przez samochód, nie można mu było już pomóc…

Po kilku tygodniach Pani zauważyła, że Pingwinek utyka na tylną nóżkę, od razu postanowiła go złapać i zabrać do weterynarza. Na miejscu okazało się, że kotek został prawdopodobnie przetrącony przez samochód i ma bezwładny ogonek oraz brak czucia w tych okolicach. Na szczęście kotek samodzielnie się załatwia, wszystko doskonale kontroluje.:) Zostało wykonane zdjęcie rtg, nic nie było złamane czy pęknięte, miednica, kręgosłup, nóżki – wszystko w porządku. Jednak konieczna była operacja amputacji ogonka, który wisiał bezwładnie. Rana po obciętym ogonku już pięknie i całkowicie się zagoiła, kotek jest zdrowy i gotowy na nowy dom.:) Pingwinek został także wykastrowany, testy fiv/felv są ujemne.

Pingwinek jest kochanym, bardzo miziastym i przytulaśnym kocurkiem. Kotek przebywa w awaryjnym miejscu tymczasowo, za chwilę zostanie zaszczepiony i trafi do fundacyjnej kociarni, może uda nam się jednak etap kociarni pominąć i znajdzie się już dla niego jakiś dom tymczasowy lub najlepiej stały? Kto przyganie takiego słodziaka przystojniaka?

11 lipca 2018 r.

Pingwinek zamieszkał w stałym domu Chilliego. Baliśmy się, że chłopaki się nie polubią. Chilli mieszkając w piwniczce Ani nie przepadał za Burbonem, który również tam urzędował. Dochodziło do konfliktów. Mając jednak wybór pomiędzy umieszczeniem Pingwinka w kociarni lub w domu tymczasowym z Chillim doszliśmy do wniosku, że zaryzykujemy. Dodajmy, że Chilli dopiero w swoim ds. mieszkał zaledwie 1,5 tygodnia. Tylko przez to, że od razu poczuł się jak u siebie – zdecydowaliśmy się dać tak tam drugiego kota.

Pingwin z Chillim bardzo szybko odnaleźli wspólny język. Nawet nie pomyślelibyśmy, że Chilli będzie taki chętny do zabawy. Chłopaki bawią się w berka. Jeden drugiego zaczepia, pozytywnie polują na siebie, a potem pięknie przychodzą do swojej opiekunki Sylwii śpią obok siebie. Sylwia napisała, że przy poprzednim swoim kocie czuła się jak „Pani”, a teraz przy tej dwójce jak „mama”. Poczuła tyle od nich miłości, że postanowiła Pingwinka adoptować. Chłopaki lepiej nie mogli trafić.

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

W tytule maila wpisz imię kota, na którego jest ankieta.