Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

ELVIS_20017 grudnia 2018

Elvisek – żywe srebro, roczny maluch – prosi o Pana/Panią w prezencie pod choinkę! To czarujący przytulak. Posiada jednak temperament teriera, nie toleruje dzieci ani kotów, boi się nieznanych psów i często reaguje na nie nerwowo. Bardzo brakuje mu socjalizacji – pochodzi z koszmarnego podwórka za Częstochową, gdzie 30 psów głodowało, gryząc się nawzajem. Po przywiezieniu do Poznania, był wychudzony, śmierdzący i przerażony. Błyskawicznie nauczył się smyczy, zachowania w domu czystości, zabaw ze znanymi psami. Przebywa w 2 domach tymczasowych, na zmianę. U wolo Joanny – za dużo psów w jednym domu! – przepełnienie, ale taka misja wolontariuszy oraz u wolo Anki B., która pieska z sukcesami socjalizuje na wybiegu i dłuuugich spacerach. Elvis świetnie podróżuje atutem! Podsumowując, gdy znajdzie swojego Człowieka, który poświęci MU czas – rozkwitnie w pełni! Potrzebuje aktywnego domu pełnego miłości ale i konsekwencji wychowawczej. Na początek służymy wsparciem zoopsycholożki p. Doroty Karasińskiej, która fachowo podpowie, jak tego pieska prowadzić. To naprawdę wyjątkowy psiak, z ogromnym potencjałem i inteligencją.

 

3 października 2019

Elvisek ma dom! Poniżej opowieść jego nowej rodziny:
Elvisek wpadł w nasze ramiona przypadkowo! Życie pisze niecodzienne scenariusze… dziewczyny z fundacji z okolic Częstochowy, likwidowały głodne podwórko pełne rozmnażających się psów! W internecie błagały by każda Fundacja wzięła choć jednego. Odpowiedzieliśmy na ten apel. Znalazła się sponsorka – szlachetna Pani Kinga ze Skórzewa, by opłacić duże koszty transportu psa do Poznania. Decydującego dnia, rudy psiak, który miał przyjechać do Poznania, zwiał z auta, nim ruszyło! Kierowca pogonił za nim po tym podwórku, ale ponieważ nie miało płotu, piesio zniknął wśród pól. Zmęczony wrócił do samochodu, a tam? Elvisek, który wsiadł bez zaproszenia! I tym sposobem, brudny, pełen kleszczy i głodny – przyjechał do nas na dom tymczasowy, na gapę. Szybko zaczęła się jazda, bo jeden z kleszczy od przybysza, ugryzł mnie w dekolt! Wysłany do badania, okazał się nosicielem dwóch groźnych chorób odkleszczowych!!! Chodziłam do poradni chorób tropikalnych i pasożytniczych do szpitala na Przybyszewskiego w Poznaniu… Przyjęłam serię antybiotyków. Na szczęście, przeprowadzone po określonym czasie, analizy wykazały, że nie zachorowałam. Nowy tymczasowy domownik znał tylko jeden sposób relacji z innymi psami. Walkę. Chciał rzucać się na naszych rezydentów, choć był dużo mniejszy. Zdziwił się gdy nasze psy zignorowały zaproszenie do walki. Szybko jednak okazało się, że Elvis, będący w typie teriera, lubi polować i z nienacka kąsać! Szczególnie dzieci, rowerzystów, obcych. I tego brzydkiego zwyczaju, nie pozbył się do dziś. Na szczęście ma jeszcze kilka zalet. Przytula się i gra aniołka o białej sierści. Wilk w skórze baranka! Cóż było robić, mieszkał u nas od roku, na adopcję naprawdę małe szanse – pokochaliśmy drania! Więc z radością informujemy, że Elvisek – samo zło, zostanie z nam. Hip, hip, hurra! Złorzeczenia sąsiadów, kontra nasz entuzjazm.